;
poniedziałek, 06 wrzesień 2010 00:00

Alchemia i eliksir wiecznej młodości

Napisała
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

(Esej nie jest mojego autorstwa, jest kompilacją materiałów, za które dziękuję M.S.)

„Bogactwo, wieczne życie i przemiana natury ludzkiej egzystencji – oto cele tych, którzy dążą do zdobycia wiedzy alchemicznej".

Alchemia jest nauką tajemną i magiczną wywodzącą się z Mezopotamii i starożytnego Egiptu. W papirusach egipskich i manuskryptach greckich można odnaleźć zdanie (przypisywane Tothowi): „tego, czego oczekujesz, nie osiągniesz, jeżeli ciałom nie odbierzesz ich stanu cielesnego i jeżeli substancji bezcielesnych nie zdołasz przekształcić w ciała", które jest podstawą alchemii średniowiecznej.

Celem alchemii było poszukiwanie cudownej substancji „czarnej pramaterii" zwanej również kamieniem filozoficznym, wielkim eliksirem, kamieniem mądrości, czerwonym lwem, kamieniem Chrystusowym lub piątą esencją, który miał służyć następującym celom:

1. Przedłużać do nieskończoności życie.
2. Dać młodość – zamienić nawet zgrzybiałego starca w tryskającego zdrowiem młodzieńca.
3. Leczyć ze wszystkich chorób cudowną substancją zwaną panaceum.
4. Dać możność komunikowania się z duchami i rozkazywania im.
5. Przetwarzać kruszce na srebro i złoto.

Za ojca alchemii uważa się Hermesa Trismegistosa, czyli egipskiego Totha i od tego boga mądrości pochodzić ma słynna „tablica szmaragdowa". Teksty na niej wyryte zawarte były wraz z komentarzami w różnych pismach hermetycznych (z których do dziś niewiele zostało). Zawarte w niej tezy stanowią podstawę nie tylko filozofii hermetycznej lecz także jej zastosowania praktycznego; w nich również należy szukać źródła niektórych idei astrologicznych. Bowiem „ojcem jego jest słońce" – pierwiastek czynny, „matką księżyc" – pierwiastek bierny. „Nosił go w swym żywocie wiatr" – żywioł astralny, a „wykarmiła go ziemia" – świat planetarny, opasany zodiakiem. To jest praprzyczyna (pater) wszelkich następstw (telesma) w całym świecie zjawiskowym. Dzieło Demokryta „o barwieniu złota, srebra i kamieni purpurą" było najprawdopodobniej impulsem do podejmowania praktycznych prób alchemicznych, a w „tablicy szmaragdowej" znajdowano wskazówki do transmutacji metali.

Dlatego tak studiowano kabałę i stare księgi, ponieważ usiłowano w nich odnaleźć te recepty.

Metody stosowane w alchemii, szczególnie w późnym średniowieczu, odrodzeniu i potem łączyły się ściśle z mistyką chrześcijańską i opierały również na wierze w potężne wszystkowiedzące demony, którym można, mocą magicznych zaklęć, wydrzeć sekrety natury. Alchemicy podczas poszukiwania metody produkcji złota dokonali wielu cennych odkryć takich jak: kwas siarkowy, kwas solny, woda królewska, fosfor, materiały wybuchowe, azot, tlen porcelanę oraz sposoby posrebrzania i pozłacania metali.


Eliksir młodości


Myśl o tym, że śmierć następuje na skutek tego, że człowiek nie jest w stanie jej zaradzić, gdyż nie wynalazł przeciwko niej środka, prześladuje człowieka od zarania dziejów. Z tego też powodu adepci wszelkich czasów zadawali pytanie: czy można dowolnie przedłużyć ludzkie życie, a w związku z tym, czy można zachować wieczną młodość?

Znane są w historii przypadki, że niektóre osoby posiadły zdolność zachowywania swojego wyglądu przez dziesiątki lat, a co więcej były widziane i opisywane niezależnie przez wiele osób w różnych miejscach i w bardzo odległym od siebie czasie – nawet na przestrzeni życia kilku pokoleń. Do najsłynniejszych należy hr. St. Germain i równocześnie z nim żyjący od XVIII wieku hr. Cagliostro.

St. Germain przez wiele lat pozostawał przystojnym czterdziestoletnim mężczyzną, w czasie, gdy współcześni mu umierali lub chylili plecy, pod ciężarem zgrzybiałej starości. Cagliostro był na tyle wspaniałomyślny, że wyjawił receptę, za pomocą której można dojść do wieku, w którym samemu człowiekowi życie się znudzi - 5557 lat.


Recepta brzmi następująco:


Należy z zaufanym przyjacielem udać się na wieś i tam z nikim się nie widywać. Przez 32 dni zachować bardzo ścisłą dietę, żywić wyłącznie lekkim rosołem i jarzynami. Dnia 17 oraz 32 upuścić krew, po czym przyjąć 6 kropel białej mikstury (skład jej był tajemnicą Cagliostra). Dnia 33 pacjent musi położyć się do łóżka i otrzymać pierwsze ziarenko pierwotnej substancji, stworzonej przez samego Boga, utraconej przez grzech pierworodny, a odzyskanej dzięki zasługom adeptów hermetycznych.

Połknąwszy to ziarenko człowiek traci dar słowa i przytomność na trzy godziny; wtedy następują silne poty i wydzieliny wszelkiego rodzaju.

Następnego dnia pacjent znów zażywa jedno ziarenko. Przykre objawy powtarzają się i w fazie nowego ataku – gubi zęby i włosy, a skóra schodzi z ciała.

Dnia 35 pacjent bierze ciepłą kąpiel, 36 zaś połyka w kielichu mocnego wina trzecie i ostatnie ziarenko.

Popada po nim w sen głęboki, w czasie którego odrastają zęby i włosy.

Dnia 37 bierze kąpiel z traw aromatycznych; 39 – otrzymuje 10 kropel specjalnego balsamu w dwóch łyżkach czerwonego wina, a dnia 40 – jest odmłodzony i odrodzony jakoby powtórnie przybył na świat.

Brzmi to jak szarlataneria, lecz eliksir młodości – ten cudowny środek, którego jedna kropelka jest w stanie sprawić cuda i w którą tak gorąco wierzono przez stulecia jednak istnieje.Należy go jednak zupełnie inaczej pojmować niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Dla większości owa substancja zawsze kojarzyła się z lekarstwem w podstawowym tego słowa znaczeniu – utożsamiano ją z najróżniejszego rodzaju miksturami, proszkami, kroplami, w skład których wchodziły niekiedy najbardziej nieprawdopodobne składniki. Dla wtajemniczonych sprawa przedstawia się zupełnie inaczej – Cagliostro nie tylko nie był szarlatanem, lecz mówił jak najjaśniej, gdy obwieszczał, że dzieje się odrodzenie „za pomocą pierwotnej substancji, stworzonej przez Pana Boga". Pierwszą pramaterią w rozumieniu alchemików było „światło astralne", które Bóg jako pierwsze stworzył, mówiąc: „niech się stanie światłość".

Tym powszechnym lekarstwem jest więc światło astralne (czyli po prostu Energia w ówczesnej terminologii) które jest w stanie zamienić starca w młodzieńca i dowolnie przedłużyć żywot. Jest to środek ściśle psychiczny – wstępem do wszelkiego cudownego uleczenia zawsze jest wola i wiara.

Najlepiej wyjaśni to przykład słynnej Ninon de Lenclos, to której w 1620 roku przybywa pewnego dnia jakiś nieznajomy. Zdziwionej oświadcza, że z polecenia sił wyższych ma udzielić jej wszechpotężnego eliksiru młodości i życia – pod jednym warunkiem, by swe nazwisko podpisała na tabliczce. Ninon przeczuwa, że to diabelski pakt, lecz nie ma siły oprzeć się pokusie wiecznej młodości. Stary, otrzymawszy cyrograf, odchodzi, pozostawiając tajemnicze butelki. I odtąd lata płyną... a Ninon wciąż jest jednakowo śliczna. Ma lat 40 – wygląda na młodziutką panienkę, ma pięćdziesiąt – to samo; gdy sześćdziesiąt jej bije... cieszy się powodzeniem jak nigdy; w 70 roku – oglądają pannę de Lenclos jak dziw, ale nie przestają kochać, w 80 r. – dwóch amantów robi pięknej wietrznicy niestworzone sceny zazdrości.

Z czasem Ninon poczynają szarpać wyrzuty sumienia: wszak sprzedała duszę diabłu, gdy pojawi się powtórnie, to przybędzie, by wiecznie młodą powlec do piekła. Obawa zatruwa radość. Aż pewnego dnia istotnie zgłasza się „on". Ninon blednie, drży, łapie się za szkaplerz. Lecz czarny gość nie ma wrogich zamiarów. Uśmiecha się tylko i mówi:

– Proszę się nie obawiać. Nie jestem szatanem! Padła pani ofiara wielkiej mistyfikacji, która jednak spowodowała pomyślny skutek. Nie ja byłem u pani po raz pierwszy, lecz, mój ojciec. Jeśli mnie pani bierze za ojca – to z powodu rodzinnego podobieństwa i sposobu ubrania. Ojciec zaś mój nie był czartem tylko lekarzem. Chcąc wypróbować siłę działania wiary – zastosował ten środek.

– A co było w buteleczkach? – pyta Ninon.

– Czysta woda – brzmi odpowiedź – Ale uwierzyła pani, że to tajemniczy eliksir... i wiara sprawiła cud... pozostała wieczna młodość. Bo jeśli działać silnie na stronę psychiczną chorego – odbije się to na jego stronie fizycznej.

Taka była tajemnica eliksiru wiecznie młodej Ninon.

Po tej wizycie, niemal w parę dni, zamieniła się w staruszkę...

Czytany 17135 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 11 marzec 2012 02:46

3 komentarzy

  • Link do komentarza DavidPhype niedziela, 05 marzec 2017 09:20 napisane przez DavidPhype

    Witam, nazywam sie Jakub. Ja tez w jednym czasie, jak i ty, chcialem bardzo ladna sylwetke, biceps, ABS i tak dalej. Dwa lata spedzilem na wyszukiwania poprawnego sposobu, aby osiagnac swoje marzenia. Probowalem wszystko: od treningu w silowni wedlug sekretnych technik najslynniejszych mistrzow kulturystyki do biegania na biezni, ale… Jakichkolwiek wynikow nie osiagnalem, “szesciopak” bezpiecznie zostal ukryty za rolkami tluszczu, a bicepsy ciagle nie chcialy sie pokazac.
    I nie wiecej jak dwa miesiace temu natknalem sie na artykul o tym, jak Jason Statham, aby wziac udzial w filmowaniu, przez kilka tygodni odzyskal sylwetke taka wlasnie, jak ja chcialem. Jak okazalo sie pozniej, stosowal srodek do budowy miesni “RevoMuscle”, ale wtedy ja tego nie wiedzialem.


    budowy miesni RevoMuscle zawiera

  • Link do komentarza Asavir wtorek, 11 marzec 2014 00:12 napisane przez Asavir

    I bardzo mądrze - bo jesteśmy. :)

  • Link do komentarza JAGODA wtorek, 21 luty 2012 11:19 napisane przez JAGODA

    od dziś zaczynam wierzyć że jestem nieśmiertelna :)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.