Nawet jako istoty ludzkie jesteśmy ograniczeni w tym, że różnimy się wszyscy od siebie nawzajem - i strzeżemy tej indywidualności i oryginalności jako naszego niezbywalnego prawa. Ograniczamy się do kilku zdolności z powodu wysiłku i talentu potrzebnych do ich osiągnięcia, a rzadko tylko spotkać można ludzi, którzy byliby ekspertami w wielu różnych dziedzinach - większość ludzi jest szczęśliwa będąc ekspertem w jednej, a faktem jest, że w miarę wzrostu całkowitej ilości wiedzy ludzie (zwłaszcza ci o zdolnościach technicznych) są zmuszeni do tego, aby się coraz bardziej specjalizować.
Idea specjalizacji i ograniczenia dostała się do rytuału z powodu magicznego (lub mistycznego) spostrzeżenia, że choć cała świadomość wszechświata jest Jednością, która to Jedność może być bezpośrednio spostrzegana - została ona ograniczona. Istnieje proces ograniczania, w którym Jedność (nazwij ją Bogiem, jeśli chcesz) jest stopniowo zniewalana i strukturalizowana, aż osiągnie poziom ciebie i mnie. Szczegóły tego procesu (zwanego czasem "Upadkiem") to dziedzina znacznie wykraczająca poza uwagi o technikach rytualnych, a ujmując rzecz teozoficznie - jest to coś, na temat czego ludzie lubią się kłócić, więc niewiele tu o tym powiem. To, co powiem, to to, że magowie i mistycy są względnie jednomyślni co do tego, że normalna świadomość, w jakiej porusza się większość ludzi, jest poważnym ograniczeniem potencjalnej świadomości, i że jest możliwe, poprzez odpowiednie praktyki, rozszerzyć świadomość na nowe obszary.
Z magicznego punktu widzenia osobowość, ego, ciągłe poczucie "bycia sobą" jest magicznym stworzeniem, sztucznym elementalem lub myślokształtem, który zużywa całą magiczną moc w zamian za ten rodzaj ograniczenia, jaki jest mu potrzebny do przetrwania. Aby stosować magię, konieczne jest odwrócenie strumienia energii od tej obsesji własnej ważności i samo-identyfikacji.
Rozważmy teraz następujący problem: zostałeś uwięziony w wielkim, napompowanym plastikowym worku. Dostałeś kowalski młot i skalpel. Które narzędzie szybciej wydostanie cię z uwięzienia? Odpowiedź, której oczekuję, to skalpel. Sposobem na wydostanie się z dużego, napompowanego plastikowego worka jest użycie jak największej siły na jak najmniejszym obszarze.
Magowie zgadzają się co do tej zasady: kluczem do udanego rytuału jest ześrodkowanie woli na jednym punkcie. Mistyk może starać się poszerzać świadomość jednocześnie we wszystkich kierunkach, aby objąć więcej i więcej z Jedności, aby objąć Jedność, aby ją nawet przekroczyć - ale to jest trudne i nie przytrafi się większości zajmujących się takimi praktykami. Raczej, zamiast rozszerzać świadomość jednocześnie we wszystkich kierunkach, lepiej jest ograniczyć wycieczkę świadomości do jednego kierunku, a im wyraźniejsze i im lepiej zdefiniowane będzie to ograniczenie, tym łatwiej będzie wyjść z worka.
Ograniczenie świadomości to trik, który stosujemy, aby poradzić sobie ze złożonością życia we współczesnym społeczeństwie, a tak długo, dopóki jesteśmy zmuszeni żyć pod tym jarzmem, możemy z konieczności uczynić cnotę i użyć naszej pieczołowicie hodowanej umiejętności koncentrowania się na drobiazgach do tego, aby wydostać się z worka. W praktyce ograniczenie oznacza, że rytuał magiczny ma spowodować określone i wysoce ograniczające zmiany w świadomości, a jest to możliwe do osiągnięcia dzięki użyciu szczególnej mapy świadomości, na której to mapie są symboliczne odnośniki, które mogą być użyte w układaniu rytuału - omówię to później.
Zasada ograniczenia jest kluczem do zrozumienia budowy rytuału, i kluczem do odniesienia sukcesu w praktyce.
Podsumowując powiedziałbym, że cechami "dobrego" rytuału są:
- Wejście w magiczną świadomość i uwolnienie "magicznej energii";
- Ograniczenie świadomości, aby skierować energię we właściwym kierunku, z minimalnym "rozproszeniem".
Bez energii nie ma czego ukierunkowywać. Bez ograniczenia, energia rozprasza się w różnych kierunkach i wybiera drogę najmniejszego psychicznego oporu - w stronę ziemi. Rytuał magiczny to dobrze wykalkulowane przesunięcie i ograniczenie świadomości.
