;
niedziela, 21 czerwiec 2009 00:00

Magia Gołymi Rękami

Napisane przez Jake Armitage
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Zbyt wiele uwagi poświęca się detalom magii, poszczególnym krokom, zamiast fundamentalnym zasadom. Podaje się przepisy zamiast uczyć o różnych składnikach i metodach ich łączenia. Kogo obchodzi to, czy okrążam ołtarz zgodnie z ruchem wskazówek zegara czy przeciwnie? Lub też, ile razy potrząsnę dzwoneczkiem stojąc na lewej nodze będąc obróconym w kierunku północnym? Te szczegóły często są bardzo ważne dla ludzi używających ich, lecz zbyt często ludzie postępują tak, ponieważ powiedziano im, że "tak trzeba", nie zadając sobie trudu, by cokolwiek wytłumaczyć.

 

Bez krytycznego przyjrzenie się temu, czego ich się naucza, nie mają żadnego wglądu w magię. Nie mogą się rozwijać ponad to co zostało im dane. Ginie umiejętność innowacji. Zapanowuje dogmat, a w konsekwencji magia przestaje się rozwijać.

A magia jest bardzo prosta. Ma dwa składniki. Intencję (Wolę) i Gnozę (Odmienne Stany Świadomości). Tego nauczył mnie jedyny prawdziwy nauczyciel jakiego miałem. Nie podał żadnych formuł. Nie uczył zaklęć. On tylko pokazał składniki i nauczył gotować.

Kuchmistrz magii bierze swoje dwa składniki i miesza je. Wybiera pewną Intencję i pewien rodzaj Gnozy w zależności od celu. Następnie łączy je i cel urzeczywistnia się.

Dobrze jest mieć model którego można się uczyć, strukturę na której można się oprzeć. Mistrz mówi "dzięki konsekracji te narzędzia wypełnione są mocą". Uczeń bierze narzędzia, konsekruje je i uprawia magię.

Łatwiej nam jest uwierzyć, że to jakiś obiekt ma moc. Jesteśmy niepomiernie zdziwieni gdy mistrz mówi "Narzędzie występuje na planie astralnym, jego fizyczna forma jest tylko skorupą". Możemy odrzucić narzędzie i przyzwać broń astralną. W dowolnym momencie. W dowolnym miejscu.

To jeszcze akceptujemy. Mówi się nam o planie astralnym odkąd zaczynaliśmy. To akceptujemy, lecz następny krok niekoniecznie. Mistrz mówi nam "Ta broń występuje tylko w twoim umyśle. Jest jedynie dodatkiem do twojej Woli".

Nie wierzymy w to, że ludzki umysł może posiąść taką moc. Taka moc musi niewątpliwie pochodzić spoza nas. Żaden człowiek nie może być tak wielkim, by samą Wolą tworzyć rzeczywistość. Nie chcemy przyjąć, że dwa podstawowe składniki są jedynymi. Nie wierzymy, że oznajmienie Woli połączone z momentem Gnozy jest wszystkim co potrzebujemy by uprawiać jakąkolwiek magię.

Zamiast tego oszukujemy się. Zamiast zaakceptować fakt posiadania takiej mocy, tworzymy światy astralne, mistyczne narzędzia, systemy powiązań, śmieci.

W ten sposób eksternalizujemy magię. Naszą własną moc umieszczamy w jakiś narzędziach manipulujemy tymi narzędziami by zrealizować wolę. Tworzymy coraz to bardziej fantastyczne wytłumaczenia dla "jak to działa" i "dlaczego robimy to w ten sposób". Tak właśnie powstało wiele pozornie sprzecznych, choć ciągle działających, systemów.

Wybierz cel. Skoncentruj się na nim. "Wiedz", że możesz go osiągnąć. Koncentruj się aż osiągniesz gnozę. Oglądaj manifestację magii. To takie proste.

Lecz to nie jest takie proste. Nie można od tego zacząć. Początkowo nie wierzy się w to, że takie rzeczy są możliwe. Trzeba zwalczyć dziesięciolecia bycia przekonywanym o nieistnieniu magii.

Zacznij z narzędziami, naucz się złożonego systemu, ale cały czas bądź świadomym tego, że nie jest to prawdziwe. To tylko model, którego można się uczyć, metoda pracy nad sobą. W końcu odrzucisz tę skorupę wymienisz narzędzia na bronie z planu astralnego, zdasz sobie sprawę, że to też jest tylko kolejną skorupą, jeszcze jedną warstwą na cebuli. Zaczniesz pracować bez tych broni. Zostaniesz z gołymi rękami.

Naucz się wywoływać gnozę. Zacznij od zwykłych metod wchodzenia w odmienne stany świadomości. Śpiew, taniec, bębny, wirowanie, narkotyki, medytacja, ból, zadowolenie.

Istnieje ich o wiele więcej. Skup się na chwili, w której tracisz kontakt z rzeczywistością. Odnajdź moment, w którym jesteś skoncentrowany na uczuciu i niczym innym. Z biegiem czasu odrzucasz narzędzia. Gnoza to nie śpiew, nie taniec, nie bębnienie. Te rzeczy wiodą ku gnozie. Uczymy się odrzucać narzędzia i zostajemy po prostu z gnozą. Umiemy wywołać gnozę bezpośrednio, na zawołanie, bez żadnych narzędzi.

Wyzwalamy się od fizycznych narzędzi. Wyzwalamy się od złożonych metod osiągania gnozy. Wyzwalamy naszą magię. Tak się uprawia magię gołymi rękami. Magię taka, jaką powinna być.

Czytany 3532 razy Ostatnio zmieniany sobota, 30 czerwiec 2018 14:21
Więcej w tej kategorii: « Formuła Zos Fotel »

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.