Gnozę definiuje się jako przełamanie czy też wyłączenie racjonalnej części umysłu i przez to chwilowe sparaliżowanie psychicznego cenzora. Aby to osiągnąć, można użyć różnych środków: jakakolwiek skrajnie silna emocja, wyrzeczenie czy wyczerpanie może być potencjalną metodą. Te, po które sięga się najczęściej, to seks, narkotyki (chemognoza), fizyczne wyczerpanie, hiperwentylacja i kręcenie się (tak, jakby to zrobili derwisze lub Sufi). Jakakolwiek czynność, która wprowadza umysł w stan nieracjonalności (pomyśl o stanie umysłu w chwili orgazmu) lub wyłączenia się może być użyta jako środek prowadzący do gnozy.
Stan gnozy neguje psychicznego cenzora, mentalną strukturę, która sprawia, że nasz umysł pracuje na sposób dualistyczny, albo/albo. Stan gnozy jest przeciwieństwem tego, jest to stan ani/ani. Trzeba dosłownie osiągnąć stan zjednoczenia się wszelkich przeciwieństw, włączając w to takie pojęcia jak możliwe/niemożliwe, manifestacja/potencjał, ja/inni itp. Gdyby kabalistyczne Drzewo Życia zawierało odniesienia do magii Chaosu, gnoza zapewne zostałaby umieszczona w Kether, a psychiczny cenzor (najbardziej podstawowa, binarna, dyskryminująca funkcja) w Chokmah.
Stan ten pozawala na momentalne, intuicyjne (w przeciwieństwie do wynikłego wskutek dedukcji) zrozumienie większej ilości zmiennych mających wpływ na zamanifestowanie się określonej grupy zdarzeń. Percepcja musi być natychmiastowa, ponieważ wszystkie te zmienne znajdują się w nieustannym ruchu i ich wzajemne relacje zmieniają się z sekundy na sekundę. Im większy przedział czasu między percepcją a działaniem, tym mniej skuteczny będzie akt magii.
I na odwrót - stan ten otwiera także podświadomość na zaimplementowanie środków do celu, rodzaj ponownego samozaprogramowania. Z tej właściwości gnozy korzysta się w technikach sigilizacji.
Wychodząc z gnozy, posiadamy nie tylko wiedzę o zmiennych, jakie musimy zmienić, ale także o środkach i metodach ich zmiany. Jednak zawsze będzie istniał pewien przedział czasowy między uzyskaniem tej wiedzy a działaniem i dlatego skutki rzadko będą dokładnie takie, jakich pragnęliśmy. Tak jak w każdej sztuce, istnieje tu zawsze element niepewności.
Gdy gnoza się skończy, można sprawdzić jej intensywność usiłując sobie przypomnieć swoje doświadczenia z czasu "bycia pod wpływem". Im mniej pamiętamy (im mniej aktywny był nasz psychiczny cenzor) tym głębszy był ten stan. Gnoza doskonała nie pozostawia w świadomym umyśle żadnego śladu, nawet w postaci pamięci o luce w czasie.
Na pierwszy rzut oka wydaje się to mieć niewiele wspólnego z pierwotnym znaczeniem tego słowa, lecz w rzeczywistości oznacza to dokładnie to samo. Zjednoczenie z boskością poprzez wiedzę, głoszone przez szkoły gnostyckie to tylko inna interpretacja tego samego doświadczenia. Religie mają tendencję do nazywania czegokolwiek, czego intelekt nie może objąć, boskim, a doświadczenie poszerzonego, irracjonalnego kontaktu z czymś, co jest naprawdę większe od naszej jaźni, zostanie wpasowane w paradygmat dotyczący Najwyższej Inteligencji. Chaota jednoczy się z większym polem zmiennych, gnostyk z boską mądrością. Nie ma różnicy.
