;
piątek, 01 lipiec 2011 00:00

Kaodaniści - Wyznawcy połączonych religii

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Twórca tej religii "środka" Van Chieu był zwykłym gryzipiórkiem, ale jego zainteresowania odbiegały od normalnego życia. Zawsze zastanawiał się dlaczego na świecie jest tak, że każda religia uważa się za tę jedyną i idealną. Nie znalazł jednak wytłumaczenia. Jako, że był Wietnamczykiem, a więc pochodził z kraju gdzie stykało się ze sobą szereg religii miał dostęp do świętych ksiąg każdej z nich. Mimo czynnego uczestnictwa w wielu kulturach, a także w seansach spirytystycznych, jodze, medytacjach grupowych nadal nie odnajdywał odpowiedzi. W końcu postanowił udać się do tropików by tam w samotności poszukać dręczącej go odpowiedzi.





Kilka lat później doznał oświecenia i postanowił poszerzyć swą nauką. I tak od roku 1926 przekonywał w licznych przemówieniach iż bóg powierzył mu zadanie przekazania informacji o Trzeciej Erze Objawienia oraz Zbawienia, w której to miały zniknąć wszystkie różnice religijne i wojny na tym tle, a wszystkie dotychczasowe religie połączą się w jedną globalną. Van Chieu podzielił dzieje religijne ziemi na trzy Ery. W pierwszej mistrzami religijnymi były Budda, prorocy Starego Testamentu, Lao-Tsy, Konfucjusz. W Drugiej Erze zaś Jezus i Mahomed, a na nadejście Trzeciej Ery ma być nim właśnie on. Żadne religia nie traktowała go jednak poważnie. Ngo Van Chieu znalazł jednak paru wyznawców i jego religia zaczęła się rozwijać. Dziś na świecie jest ponad cztery miliony wyznawców kaodanizmu, czyli " ścieżki do przewspaniałego miejsca" (do nieba ) od słów Dao Kao Dai. Van Chieu nauczał, że podąża nią każda religia lecz po prostu ma inne cele i inaczej ją rozumie.



Wyznawcy kaodanizmu uważają, że ich mistrz poznał sekret pozwalający połączyć wszystkie religie w jedność. Jeden z Kapłanów Nguyen Bo mawia " buddyzm to pąk, chrześcijaństwo -kwiat, kaedonizm -owoc ". Kaedoniści wierzą, że po śmierci dusze aniołów niższego rzędu przechodzą reinkarnacją aż osiągnął stan nirvany, co nie jest nicością lecz doskonałością pozwalającą zjednoczyć się z Bogiem. Organizacja kaedonistów jest bardzo podobna w strukturze do organizacji kościelnej. Tak więc jest kościół, papież, biskup i kapłan. Jednak, każdy z nich zgłębia inną religię i przez to oznaczony jest innym kolorem ubrania religijnego: czerwone- tao, żółte- buddyzm, niebieskie- chrześcijanie, mnisi na biało. Wszyscy oni uczestniczą w procesjach cztery razy w ciągu dnia. W kościele gra muzyka, która jest tworzoną przez specjalną orkiestrę siedzącą przy okrągłym stole. Wyjaśnienie czemu akurat tak są chyba zbędne. W czasie uroczystości wszyscy razem medytują a ich oczy zwrócone są w kierunku kuli z jednym okiem która jest symbolem Boga.



Chociaż ich świątynie są bardzo kolorowe to każdy detal ma tam znaczenie. Kiedy patrzysz na to z daleka widzisz stary katolicki kościół, z bliska chińską pagodę , a w środku buddyjski klasztor. Każda religia znajdzie też bliskie symbole : chińskie smoki, krzyże, Chrystusa, posągi bodhisatwów. Zjednoczenie można wyraźnie zobaczyć na obrazie przedstawiającym trzech kaodaistów przyjmujących od Boga tablicę (synonim dekalogu) na którym w dwóch językach: chińskim i francuskim jest napisane : Bóg, człowiek, miłość, sprawiedliwość. Pikanterii dodaje fakt kim są te trzy osoby: Chin Sun Jat Sen, Wiktor Hugo, Nguen Binh Kheim. Jest tylko jedno małe ale... Ci co chcą szybciej osiągnąć stan nirvany muszą oddać swoje doczesne dobra oczywiście kościołowi i zamieszkać w chacie obok świątyni w zamian za skromne jedzenie i możliwość zamieszkania...

Czytany 9097 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 maj 2017 16:52

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.