;
środa, 15 czerwiec 2011 00:00

Skąd Dokąd

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Na samym wstępie wkraczamy we wrota które maga ceremonialnego osadzą mocno na ziemi. Nastąpi bowiem zerwanie z dotychczasową klasyczną ujmowalnością pojęć i zachowań dotyczących ezoterycznego światka. Witajcie więc w świecie gdzie życie przeplata się nieustannie z magią, którą to każdym swym zachowaniem świadomie tudzież nie się posługujemy. Teoretycznie chciałbym zaznaczyć również że dział technoszamanizm jest niejako przedłużeniem Principii Chaotici, która to bazuje na tym samym a nawet wywodzi się bezpośrednio z technoszamanizmu, choć nierzadko jest uważane na odwrót... przynajmniej ja to tak widzę z autopsji;)


Zacząć by może trzeba od pojęcia słowa techno i szamanizm lecz wydaje mi się to zbędne, aczkolwiek konieczne jest zaakcentowanie pewnych spraw. Otóż gwoli techno niech złe skojarzenia odejdą na bok, gdyż naleciałości kulturowe i adaptacje muzyki elektronicznej zburzyły podstawowe znaczenie jakie miała w grupach psycho i cyber w kwestii modelowania świata. Co do szamanizmu nie jestem ekspertem, stąd głosu zabierdać nie chcę, zreszą nie ten dział... Jednak ważkie jest by nie tylko w całym szamaniźmie zwracać uwagę na świat duchów, lecz również na samą funkcje szamana, która to poza łącznikiem z tymże światem pełniła również funkcje przewodnika grupy (plemienia).
Przenieśmy się w lata 60. na kontynent ameryki północnej zdominowanej gwoli ścisłości nie chodzi mi tu o czysty kapitalizm w jego klasycznym ujęciu Le'Fevre'a, lecz pewien skrót myślowy charakteryzujący pewien podział środków produkcji i związanych z nim czynników). Naprzeciwko skodyfikowanej kulturze pracy, która swym zasięgiem obejmowała całokształt działalności ludzkiej jednostki wystąpiła grupka hippisów, wesołych dzieciaków którzy chcieli pokazać że można inaczej. Alternatywność w ich ujęciu odnosiła się do stwarzania świata w myśl nielinearnych koncepcji które to wraz z rozwojem tejże matematyki, fizyki kwantowej i subiektywizmu światopoglądowego wyrażała się w poszukiwaniu wolności. Bronią jaka się pojawiła na podorędziu była stale rosnąca technologia komputerowa. Już nie pistolety, lecz telewizyjne programy stanowiły narzędzie modelowania i zarządzania zasobami ludzkimi. Zaczęła się wojna, wyścig zbrojeń w którym to prym wiodły technodzieciaki, przechwytujące w mig podstawy funkcjonowania komputerowego świata.

Technoszamanizm obejmował swym zasięgiem całokształt kultury dzieci kwiatów. Nie był to system stricte magiczny, było to zjawisko łączące w sobie ideologię, światopogląd, nie-politykę, w którym magia pełniła funkcje poznawczo-adaptacyjne jak również wspomagające przetrwanie grupy. Nie był to jednakże jednostkowy jak to ma miejsce w dzisiejszych czasach ale grupowy system, którego rytuałem był wspólny taniec w rytm muzyki elektronicznej wspomagany LSD i MDMA oraz pochodne. Dzieci pokolenia beatników bo tak byli nazywani, zauważyć trzeba że wszystkie pojęcia jakie im przypisywano były następstwem zainteresowania się tymi grupami przez władzę, sami hippisi często mówili tak o sobie tylko w przypadkach skrótu myślowego. Inni zajmowali się hakowaniem systemu, dzieci pokolenia jajogłowych zamieszkujący dolinę krzemową, często osiągający sukcesy właśnie dzięki wspomaganiu kwasem... do nich często zwracali się przedsiębiorcy, kryminaliści, którzy starali się o ich usługi. Rozwijali swe zdolności wędrówek astralnych korzystając z symulatorów.. googli dzięki którym przenosili się w inne przestrzenie.

Jedno co można na wstępie powiedzieć że grupa technoszamanów była bardzo różnorodna i poprzez kolejne lata przechodziła kolejne metamorfozy tudzież traciła pierwotnego ducha. Łączyło ich jednak zamiłowanie do poszukiwania systemu który łączył by wszystkich zarazem dając dostateczne pole do samorozwoju.

Nikt z żadnej grup nigdy nie próbował oceniać przemian jakie dokonały się we wszechświecie. Jakiekolwiek aksjologiczne podejście było szeroko omijane, nie próbowano bezpośrednio atakować rzeczywistości tylko okrężną drogą budować nowy świat posługując się tym co zostało już dane. I jakkolwiek droga która posługiwała sie całym orężem techniczym od komputerów czy syntezatorów Rolanda, była również mocno spokrewniona z tradycyjno-naturalistycznym szamanizmem, z którego to później powstało new age.

Chciałbym w poszczególnych działach poruszyć szczególowo parę zagadnień związanych z konkretnymi dziedzinami w których przejawiała się cała aktywność, a następnie zaprezentować schematy posługiwania się sprzętem elektronicznym w celu przeprowadzenia zmian. Prosił bym również po zapoznaniu się o samoistne próby konstruowania bytów ezo-elektronicznych, infekowania falowego, czy transu elektronicznego. Mam nadzieję że być może gdy będzie więcej zainteresowanych w przyszłości organizować zloty i wspólne praktyki wolne od zdogmatyzowanej magii.

Czytany 2760 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 02 lipiec 2018 21:20

Najnowsze od Administrator

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.