;
niedziela, 14 luty 2016 12:34

Prawo Karmy

Napisała
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Cały wszechświat jest przejawem energii. Energia ta jest w nieustannym ruchu, w ciągłej przemianie; ruch zmienia się w światło, ciepło lub elektryczność. Człowiek jest również transformatorem energii. Absorbuje ją z pożywienia, powietrza, słońca i przetwarza w ruch mięśni, pracę mózgu. Gdy używamy swej energii dla wykonywania czynu użytecznego dla innych, nazywamy taki czyn "dobrym", a gdy używamy jej dla szkody i krzywdy innych, nazywamy go "złym".


Prawo Karmy jest wyrazem przyczyny u skutku w tym procesie przemieniania energii. Dotyczy to również światów niewidzialnych, będących właściwą sferą działania człowieka.

Pierwszą zasadą, którą należy zrozumieć, aby pojąć, czym jest prawo Karmy, jest to - iż mamy do czynienia z energią i jej skutkami. Jest to energia świata fizycznego - ruchu, działania; albo świata psychicznego - wzruszeń, uczuć; lub też myślowego - myśli, pojęć, wyobrażeń. Tych trzech rodzajów energii używamy jednocześnie. Pierwszej w działaniach fizycznego ciała, drugiej w namiętnościach i uczuciach organizmu astralnego lub emocjonalnego, trzeciej w myślach, zarówno konkretnych jak i abstrakcyjnych, w swym myślowym i przyczynowym organizmie. W zależności od tego, jak używamy tych energii, pomagamy - tak sobie jak innym, albo przeszkadzamy.

Wszystka istniejąca we wszechświecie energia, wszelkie jej odmiany, jakich możemy używać w którejkolwiek ze sfer , jest energią Boga. Człowiek jest jedynie jej transformatorem. Wolą Jego jest rozwój, czyli ewolucja, zarówno życia tj. psychiki, wewnętrznej natury istot żywych (rozszerzanie świadomości), jak i formy tj. ciał, organizmów, narzędzi, poprzez które świadomość działa i wyraża się. Ewolucja życia to budzenie uśpionych cech, zdolności, potęg i władz duszy., czyli "stawanie się tym, czym jesteśmy". Zaś ewolucja form to budowanie coraz bardziej złożonych i doskonałych organizmów, które mogą i muszą służyć jako narzędzia wyrażania się świadomości, jako przewodniki dla przekazywania coraz bogatszej skali jej obudzonych i czynnych energii i władz.

Człowiek nie jest istotą samotną, oddzieloną, lecz cząstką w ludzkości, składającej się z milionów jednostek, przez to każda jego myśl, uczucie i czyn, oddziaływa, w mniejszym lub większym stopniu na jego bliźnich - zależnie od ich fizycznej, czy psychicznej bliskości - jako na odbiorców jego energii. Każdy użytek jaki robi z tych energii, pomagając lub przeszkadzając całości, której sam jest cząstką, pociąga za sobą pewien skutek dla niego samego.

Każda szkoda, utrudnienie, czy krzywda uczyniona drugiemu, równa się pewnej energii rzuconej w świat, która wyładowuje się czyniąc komuś szkodę. Czyli równowaga stosunku wszechświata do tej innej istot została naruszona, więc musi być przywrócona i to kosztem tego, który krzywdę uczynił. "Karma" jego szkodliwego czynu przyniesie mu nieuniknione "cierpienie", a niejako soczewką dla wyładowania się energii zadającej to cierpienie zostaje pokrzywdzony i tym sposobem przywraca się uprzednia równowaga. Podobnie dzieje się z każdym czynem dobrym. Karma jego, czyli skutek - to energia w reakcji. Która wyraża się przez okoliczności przynoszące przyjemność, udogodnienie, lub rzecz miłą dla autora poprzedniego czynu. Ważne przy tym jest, że każdy rodzaj energii działa w swej własnej sferze.

Każdy z nas wchodząc w to życie, ma za sobą długą przeszłość, innymi słowy rozpoczynając nowe życie na ziemi, przynosimy ze sobą z poprzednich żyć dobrą i złą karmę., która składa się z różnych energii. Należy jednak pamiętać, że energie różnych planów nie są równe w swej sile i wartości, oraz wpływie na przeznaczenie człowieka. Jednostka energii fizycznej, sprowadzająca w swym skutku np. dobrobyt, wygody i pomyślność, może posiadać zaledwie setną część siły, w porównaniu do jednostki energii myślowej, która wyraża się w "ideale". Jeśli przedstawimy przez "1" działanie energii fizycznej, nie przesadzimy oznaczając działanie emocjonalnej przez "5", myśli konkretnej przez "25", a myśli abstrakcyjnej przez "125". Toteż człowiek mający w swej karmie wiele "cierpień i trosk", jeśli tylko będzie miał choć parę wyraźnych ideałów, nie może przegrać bitwy życiowej.

Każda energia musi sprowadzić swój karmiczny skutek, gdyż "co człowiek sieje, to i zbiera". Lecz przed tym żniwem energie zrodzone przez każdego człowieka są rozumnie i starannie układane, i tak dostosowywane żeby ostateczny rezultat wzajemnego oddziaływania dobrych i złych, przyniósł choćby nieznaczną przewagą dobrych, a tym samym dał człowiekowi jak możliwie najlepsze sposobności dalszego rozwoju. Toteż dla każdej duszy, przy jaj powrocie na ziemię, układa się jej karmę niezmiernie dokładnie i starannie, dostosowując ją do jej sił, wytrzymałości, zdolności walki i przyswajania sobie nauk "losu". Czynią to tzw. "Władcy Karmy" - wielki Anioły wypełniające Prawo Boga, Istoty rozumne, potężne, działające jako wykonawcy prawa przyczyny i skutku. Nigdy nie wymierzają kar ani nagród, tylko tak układają i dostosowują działania skutków, wywołanych przez nasze czyny, myśli i uczucia, aby te nie zmiażdżyły nas, a odwrotnie - pomogły w dalszym rozwoju.

Karma będąca energią w miarę swego działania wypełnia pewną "prace", która wywołuje w życiu człowieka reakcje, sprowadza skutki, sama zaś wyczerpuje się, "wyżywa", lecz "praca" wykonana sprowadza znów swój skutek tj. tworzy nową karmę, zależną od rodzaju reakcji człowieka, od jego stosunku, który sam może kierować. Jeśli przypadające mu w udziale cierpienia, wzbudzą w nim pogodną cierpliwość w ich znoszeniu, oraz współczucie dla cierpień innych ludzi, jeśli przeciwności pobudzą go do tym większych wysiłków, a nie zniechęcą i nie obezwładnią, jeśli niesprawiedliwości jakie spotykają go od ludzi, nie wzbudzą goryczy, a raczej tym większą chęć jak najprędszego wyrównania kiedyś uczynionych krzywd, jednym słowem, jeśli będzie rozumnie "spłacać swoje długi karmiczne" i chętnie równoważyć skutki swych dawnych czynów, wówczas nowo-tworząca się karma będzie dobra i wyzwalająca. Lecz jeśli się będzie zacinać w niechęci i sprzeciwie, jeśli będzie przyjmować "los" z szemraniem i goryczą, a spłacanie długów, którego żąda od niego karma, będzie uważać za niesprawiedliwość i stanie się trudny i twardy dla innych, przyczyniając im znów cierpienia, wówczas oczywiście powiększy swoją złą karmę i zamiast postąpić na drodze ku swobodzie i szczęściu, nowe ukuje sobie kajdany. Dlatego tak ważnym jest zrozumienie że tzw. "niesprawiedliwość losu" nie istnieje. Spotyka nas tylko to, co sami sobie przygotowaliśmy, i choć tych nieodwracalnych skutków nie jesteśmy w stanie zmienić, cała przyszłość zależy od nas samych, a w dużej mierze od rodzaju naszej reakcji i stosunku do naszego "przeznaczenia".

Każdy jest w dużej mierze związany swym losem, bowiem tzw. "przeznaczenie" - to owa suma dobrej i złej karmy wybranej dla każdego na to życie z jego ogólnego dorobku, przez Władców Karmy. Rodzice, dziedziczność, kraj w którym się rodzi, religia, sfera społeczna i otoczenie do którego ma należeć, ludzie, którzy mu będą pomagać lub przeszkadzać, sposobności jakie mu życie dostarcza, obowiązki jakie nakłada, zdrowie, budowa organizmu, uroda, wreszcie śmierć - oto są czynniki wyznaczone przez "los" i nie dające się zmienić. Ale choć energie te muszą się wyładować, nie określają i nie narzucają mu, jak ma reagować na ich działanie.

Bardziej jasne stanie się zrozumienie prawa przyczyny i skutku, jeśli przyjmiemy trzy założenia:
Człowiek jest Jaźnią duchową, wieczną i niezniszczalną; "jednostką świadomości" w łonie Boga; Duch jego przyobleka ciało - raczej ciała - "pogrąża się" w materię, "zstępuje" na ziemię i poznaje, doświadcza, uczy się tworzyć i działać wedle praw, które go naprzód ograniczają a potem zapewniają swobodę, aż wreszcie "powraca w dom Ojca" jako samodzielny twórca, "współpracownik" Pana, w Jego niezmiernym, nieskończonym wszechświecie.
Człowiek żył już setki razy na ziemi, gdzie myślał, czuł, działał, ku dobremu lub ku złemu, czyli wprawiał w ruch energię, które pomagały lub przeszkadzały w dalszym rozwoju, tak jemu samemu jak i innym. W każdym życiu spotyka skutki swych myśli, uczuć i czynów.
Człowiek nie jest wolny lecz związany i ograniczony, zanim nie pozna boskiego Prawa i nie uzgodni z nim swych myśli, uczuć i czynów ("Poznajcie Prawdę, a Prawda was wyzwoli") Żyję raz po raz wracając na ziemię, by urzeczywistnić cel - wyrosnąć w pełną postawę nadczłowieczeństwa, wedle Prawzoru jaki Myśl Boga dla niego stworzyła.

Nie należy jednak wyobrażać sobie, iż ów "los", ułożony na jedno życie dla człowieka, jest czymś zupełnie niezmiennym i zakrzepłym. Nieraz się zdarza, iż sam może go zmienić przez niezwykłe ustosunkowanie się do okoliczności, przez nadspodziewany wzlot, wysiłek czy bohaterstwo. Z drugiej strony czyn, zdawałoby się patrząc z zewnątrz, nieuniknione i przesądzone, nie są takimi bynajmniej. Np. samobójstwo nie jest nigdy w przeznaczeniu człowieka, choćby się nam zdawało, że napór okoliczności jest ponad jego siły, będzie to tylko złudzenie. Zadaniem pisanym w losie człowieka jest zawsze walczyć, zmagać się z przeciwnościami, przeciwstawiać klęskom, nieszczęściom, bólom i własnym słabościom.

Zmienić bieg przeznaczenia może też człowiek niejednokrotnie przez czujne i szybkie "schwytanie" jakiejś sposobności, nie będącej w jego losie nieodzowną. Może np. spotkawszy "przygodnego" wielkiego świętego lub nauczyciela, odczuć tak głęboko jego wpływ, iż przemiana wewnętrzna, niemal rewolucyjna, może wprowadzić nowe czynniki w jego życie, nadając jakby inny, "niespodziewany" kierunek jego dalszej Karmie.

Nie rzadko również Karma jednego człowieka bywa jakby wytrącona ze swego biegu, przez czyny innych ludzi, nie "przewidziane" w jego losie. We wszystkich podobnych wypadkach należy pamiętać, że ogólny zasób karmy jest o wiele większy niż możliwe jest to w jednym życiu wyrazić, więc ta nowa bywa dodana lub odjęta od całości, a sprawiedliwość zawsze zachowana.

Należy również pamiętać, że istnieją różne związki karmiczne pomiędzy ludźmi. Mogą oni być związani jednym lub paru, ale niekoniecznie wszystkimi jej rodzajami. Najczęstszym jest "związek karmiczny" przez miłość i przez nienawiść, ale są też inne, np. związki rasy, narodu, klasy, grupy społecznej, czy nawet fachu.

Aby w pełni ogarnąć całe znaczenie i działanie Karmy potrzeba mądrości nadczłowieka, ale zrozumienie choćby głównych podstaw i zasad jej działania wystarcza, żeby zrewolucjonizować nasz światopogląd, zmienić zasadniczo pojęcia o życiu, o człowieku i o sobie samych.

Lilith black moon Okulta

Czytany 1950 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 maj 2017 16:56

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.