;
czwartek, 19 lipiec 2018 17:26

Samokontrola umysłu

Napisane przez Nazcain
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Co to jest samokontrola umysłu?
Jest to metoda opracowana przez José Silvę, służąca do rozwijania zdolności własnego umysłu. Poprzez medytację połączoną z wizualizacją każdy człowiek może pobudzić swoje naturalne zdolności takie jak lepszą pamięć, idealne samopoczucie, uzdrawianie, telepatię, jasnowidzenie, psychometrię, OBE...  Zaciekawiło was?

 



>|1| No to zaczynamy!

Nie każdy wie, że nad własnym umysłem można zapanować. A przecież to właśnie on jest odpowiedzialny za stan naszego ciała i samopoczucia. Mózg zawsze pracuje na jednej z czterech częstotliwości, mierzonych za pomocą elektroencefalografu (EEG):

¤ beta [powyżej 14 cykli na sekundę (Hz)]
¤ alfa [7-14 Hz]
¤ theta [4-7 Hz]
¤ delta [poniżej 4 herców]

Stan beta można nazwać standardowym stanem. Prawdopodobnie teraz się w nim znajdujesz. Można w nim odczuwać wiele emocji i uczuć. Mózg jest tutaj nader aktywny. W ciągu dnia funkcjonujemy głównie w nim.
Gdy nasz umysł znajduje się w stanie głębokiej fantazji, gdy w łóżku szykujemy się do snu, ale jeszcze nie śpimy, lub gdy rano budzimy się, ale nie jesteśmy jeszcze całkowicie przebudzeni, a otępiali, dominującą częstotliwością mózgu jest stan alfa. Poziom alfa jest podstawowym stanem medytacji.
Stan theta zaś jest polem do popisu zdolności parapsychicznych. (podobnie jak alfa, ale theta jest głębszy).
Delta to poziom zupełnej nieświadomości.
Gdy śpimy, nasz umysł przerzuca się przez częstotliwości alfa, delta i theta. Alfa jest charakterystyczna dla marzeń sennych, posiada też własną gamę uczuć, tak jak beta. Na czym ona polega?
Tego się nie da opisać. Musicie sami tego doświadczyć. Powiem wam tyle, że na przykład w alfa nie ma czegoś takiego jak nuda. W praktyce wygląda to tak, że wchodzisz w alfa i po prostu jej nie odczuwasz. Teraz już wiecie, co robić w długie, zimowe wieczory. ;)

>|2| Co to jest medytacja?

W uproszczeniu jest to świadome przebywanie w alfa lub theta. Może być nią żarliwa modlitwa, jak również chwila odpoczynku po ciężkiej pracy. Medytacja otwiera nowe doznania. Piękno medytacji polega na tym, iż nie jesteś w stanie zabrać tam negatywnych uczuć gniewu, czy poczucia winy. Jeśli któreś zeń wtargną w ten stan, medytacja zostanie po prostu przerwana. Z czasem praktykowania medytacji owe negatywne uczucia zaczną wymierać nawet ze stanu beta (!).

>|3| Jak zabrać się do medytacji?

Ja osobiście znam kilka metod, lepszych i gorszych. Każdy jest inny i różne techniki mogą być odpowiednie dla różnych osób. Jeśli dopiero zaczynasz obcować z medytacją, poniższa metoda jest dla Ciebie. Jeśli masz taką możliwość, przed szkołą /pracą, gdy się rano obudzisz, załatw swoje potrzeby filozof... tfu! fizjologiczne i czym prędzej pognaj z powrotem do łóżka. Nastaw budzik na 15 min, na wypadek gdybyś zaspał w trakcie ćwiczenia (możesz je wykonywać także wieczorem przed zaśnięciem - sam wybierz co ci odpowiada). Ważne jest, by wyrobić w sobie nawyk regularnego wykonywania ćwiczeń.

>|4| Podstawowa technika medytacji

Zamknij oczy. Połóż się w wygodnej pozycji. Weź głęboki oddech, powoli wypuść powietrze. Jeszcze raz nabierz powietrza i wypuść je. Oddal od siebie wszystkie stresy i niepowodzenia.
Pomyśl o czymś przyjemnym...
Ustaw gałki oczne wysoko, jak gdybyś patrzył w górę. To przyspiesza proces relaksacji; wyjaśnię to później. Teraz nie myśl o niczym. Weź kilka głębszych oddechów i zacznij powoli odliczać od 70 do 1 (nie na odwrót!). Najlepiej w ok. czterosekundowych przerwach, równolegle z oddychaniem. Odliczaj, nie spiesz się, skup na liczeniu całą swoją uwagę. Dobrze, gdybyś miał przed oczyma obraz danej liczby. Gdy jakaś nieproszona myśl przyjdzie Ci do głowy, odegnaj ją. Powoli, ale konsekwentnie. Nie denerwuj się. Z czasem gdy będziesz medytować, myśli będą przychodziły coraz rzadziej. Praktyka czyni mistrza... Gdy już doliczyłeś do 1, prawdopodobnie jesteś w stanie alfa.
Aby wyćwiczyć w sobie szybki odruch wchodzenia w alfa z każdym tygodniem (o ile konsekwentnie codziennie praktykujesz metodę) należy obniżać liczbę. I tak po pierwszym tygodniu odliczaj od 50 do 1; po drugim tygodniu od 30 do 1; po trzecim tygodniu od 20 do 1; po czwartym tygodniu od 15 do 1; po piątym tygodniu od 10 do 1; po szóstym tygodniu od 5 do 1; po siódmym tygodniu od 3 do 1. Dobrze mieć specjalny zeszyt, w którym prowadzisz te 'statystyki'. Gdy będziesz potrafił wchodzić w alfa w ciągu kilku sekund (co stanie się na pewno, lecz nie od razu), możesz powiedzieć o sobie, że jesteś naprawdę w tym dobry. :)
Co mam robić, o czym myśleć gdy jestem w alfa? Przejdź do punktu |6|.

>|5| Wychodzenie z alfa

Praktycznie w każdej chwili możesz przejść do stanu beta, wystarczy, że otworzysz oczy i rozejrzysz się po pokoju. Najlepiej jednak jest "powiadomić" umysł o tym, że wychodzisz.
Powiedz w myślach coś takiego:
"Za chwilę policzę od 1 do 5 (nie na odwrót!), otworzę oczy i będę całkowicie przebudzony(a), w stanie doskonałego samopoczucia... jeden... dwa... trzy... cztery... pięć... ...mam oczy otwarte, czuję się doskonale, czuję się znacznie lepiej niż poprzednio."

>|6| Najważniejsza aspekt medytacji, czyli co ja w ogóle tu robię?

Dotarliśmy do najważniejszego... Pozwólcie, że na chwilę opuszczę ten punkt. ;) Tymczasem poznajcie podstawowe narzędzie medytacji, czyli...

>|7| ...Wizualizację

Im lepiej potrafisz wykorzystać moc obrazów w twoim umyśle, tym lepiej będziesz medytować.
Najpierw, będąc w alfa wyobraź sobie jakiś prosty, łatwy do wyobrażenia przedmiot, np. hm... czystą płytę CD. :) Skoncentruj się na nim. Gdy jakaś nieproszona myśl przyjdzie Ci do głowy, odegnaj ją. Powoli, ale konsekwentnie. Z czasem gdy będziesz wizualizować, myśli będą przychodziły coraz rzadziej.
Oglądaj przedmiot z różnych stron, w pełnych kolorach, dogłębnie go eksploruj. Podczas jednej sesji medytacji pozostawaj z jednym obiektem.

>|8| A teraz zadanka

Mam dla was 3 ćwiczenia wizualizacyjne. Na razie będą one proste, rozwijające zdolności wizualizacji. Wskazane jest, żebyś zapamiętał co musisz zrobić, gdy zamkniesz oczy.

'Tablica'
1. Wejdź w alfa.
2. Wizualizuj szkolną tablicę. Na listwie pod tablicą leży gąbka i kawałki kredy.
3. Weź kawałek kredy i narysuj na tablicy duży okrąg.
4. W środku napisz pierwszą literę swojego imienia.
5. Teraz zetrzyj ją gąbką, nie ścierając okręgu.
6. Powiedz w myślach "Mogę wizualizować wszystko co zechcę i kiedy zechcę."
7. Na dowód tego napisz w okręgu słowo "Mogę".
8. Zetrzyj wszystko i wyjdź z alfa odliczając os jednego do pięciu.

W tym ćwiczeniu pokazałeś, że potrafisz robić wszystko co zechcesz. Czas pokaże, czy uda Ci się robić rzeczy, o których ci się nie śniło.

'Kolory'
1. Wejdź w alfa.
2. Wyobraź sobie jak trzymasz siedem różnych balonów, każdy na osobnym sznurku:
czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, granatowy i fioletowy.
3. Wypuszczaj po kolei balony po jednym. Nie spiesz się. Pozwól, żeby każdy poszybował w górę i zniknął z pola twojego mentalnego widzenia. Możesz wypuszczać balony w dowolnej kolejności.

Powtarzanie tego ćwiczenia nauczy Cię mentalnego operowania kolorami.

'Schody'
1. Wyobraź sobie spiralne schody z dziesięcioma stopniami prowadzącymi na niższe piętro.
2. Wizualizuj siebie na najwyższym stopniu schodów.
3. Zejdź na dziewiąty stopień i powiedz w myślach "Głębszy poziom psychiczny".
4. Wizualizuj w ten sposób zejście ze wszystkich stopni.
5. Kiedy będziesz na pierwszym, powiedz "Jestem teraz na bardzo silnym poziomie psychiki, który mogę wykorzystać do udanego działania parapsychicznego. Mogę dotrzeć na ten poziom, kiedy tylko zechcę, wystarczy, że zapragnę się tu znaleźć i policzę od dziesięciu do jednego"

To jest bardzo ważne ćwiczenie. Jeśli będziesz je powtarzał, najlepiej codziennie, wyrobisz w sobie ważny odruch. Niektórym uda się tym sposobem osiągnąć poziom theta. Jeżeli chcesz, możesz zrezygnować z metody opisanej w punkcie |4| i wprowadzać się w alfa tym sposobem - odliczając od dziesięciu do jednego i mając jednocześnie wizerunek schodów przed oczami.

>|9| No, powoli zbliżamy się do końca lekcji

Spróbuj wygospodarować sobie ok. 15-20 min. codziennie, a najlepiej 2x dziennie na ćwiczenia. Z tym, że w dzień trudniej jest wejść w alfa. Pamiętaj jednak o jednej zasadzie: gdy zamkniesz oczy, mózg samoczynnie zacznie wysyłać fale alfa. Twoja w tym głowa, aby je utrzymać. Z czasem, gdy będziesz medytować, będziesz mógł nawet to robić z otwartymi oczyma, a nawet wchodzić świadomie w theta. Wszystko zależy od twoich wrodzonych zdolności i ćwiczeń.
Nazcain
Pisząc ten kurs opierałem się na lekturze literatury J. Silvy, P. Miele, W.W. Hewitta oraz na własnych doświadczeniach.

>|1| Potęga słów

Na początek mam dla was pewne ćwiczenie.

'Cytryna'
Wczuj się w poniższą sytuację. Nie musisz wprowadzać się w alfa ani nawet zamykać oczu.
Stoisz w kuchni i w ręku trzymasz świeżą, wyjętą właśnie z lodówki cytrynę. Jest zimna i lekko porowata. Spójrz na jej powierzchnię, na żółtą skórkę. Jest woskowożółta. Lekko ją ściśnij i wyczuj jej elastyczność i wagę. Teraz podnieś ją do nosa i powąchaj. Nic nie pachnie tak jak cytryna. Przekrój ją na pół i znów powąchaj. Zapach jest o wiele intensywniejszy. Wgryź się zębami w jej miąższ pozwalając, by sok ściekł dookoła ust. Nic nie ma takiego smaku jak cytryna.

Zapewne teraz ślina leci ci obficie do ust. Zastanów się, dlaczego? Kiedy czytałeś to ćwiczenie, twój mózg mimo woli potraktował to tak, jak gdyby w twojej ręce znajdowała się prawdziwa cytryna. Mózg nie potrafi obiektywnie rozumować. Czyni to świadomość. Mózg przyjmuje informację, np. w formie wrażeń odbieranych przez zmysły lub w formie słów. Przechowuje te informacje i zarządza funkcjami ciała. To ćwiczenie było neutralne dla umysłu. Okazuje się jednak, że słowa mogą powodować zarówno pożytek, jak i szkodę.

Proponuję wykonać jeden prosty test. Zaplanuj go na jutro. Gdy się obudzisz, powiedz do siebie w myślach: "Ale mnie dzisiaj głowa boli...". Powtarzaj to ciągle przez jakiś czas, potem powtarzaj kilka razy co kwadrans. Jeśli będziesz cierpliwy, mogę się z tobą założyć, że najpóźniej około południa naprawdę zacznie cię boleć głowa!

Dwa czynniki dodają naszym słowom większej mocy: poziom rozluźnienia oraz zaangażowanie emocjonalne. Moc naszych słów jest wielokrotnie zwiększona, kiedy operujemy w alfa lub theta.
Pomyśl, ileż dobrego może przynieść powtarzanie 20 razy, dwukrotnie w ciągu dnia sentencji Emila Coué: "Z każdym dniem i pod każdym względem czuję się coraz lepiej". Metoda Silvy wyciąga z tego wnioski.

"Z każdym dniem i pod każdym względem czuję się coraz lepiej, lepiej i lepiej."
Zdanie to należy wypowiedzieć tylko raz w czasie medytacji. Należy również powtarzać w myśli inne zdanie:
"Niezależnie od stanu mojego umysłu, negatywne myśli i negatywne sugestie nie mają na mnie żadnego wpływu".

>|2| To, czego nie powiedziałem w pierwszej lekcji

Tu taka dygresja - miesiąc wcześniej wspomniałem o tym, kiedy można z powodzeniem ćwiczyć medytację. Podałem, że najlepiej jest zaraz rano lub przed pójściem spać. Oczywiście przebywać w alfa lub theta można o każdej porze dnia. Wymaga to jednak nieco większego nakładu pracy, ponieważ nasz mózg nastawiony jest aby za dnia wysyłać fale beta, a w nocy w czasie snu fale alfa, theta i delta. Aby przejść ze stanu beta w alfa trzeba po pierwsze: uspokoić myśli; po drugie: rozluźnić ciało. Kluczem do tego są techniki wizualizacyjne, np. podane w I lekcji ćwiczenie liczenia wspak. Poprawa koncentracji doprowadzi do zmniejszenia ilości i natarczywości niepotrzebnych myśli. Aby rozluźnić ciało, można wykonać poniższe ćwiczenie. Prawdę mówiąc, to wszystko przychodzi samoistnie, lecz skupienie uwagi na rozluźnianiu ciała przyspiesza proces przechodzenia do alfa / theta.

'Rozluźnianie ciała'

Jeśli chodzi o odpowiednią pozycję ciała podczas medytacji, masz dwie lub więcej możliwości. Możesz leżeć, siedzieć w fotelu lub w pozycji "Kwiat Lotosu". Dla początkujących polecam leżenie w łóżku, ponieważ jest najbardziej komfortowe. Ja sam preferuję pozycję lotosu, czyli siedzenie na podłodze ze skrzyżowanymi nogami. Szczerze mówiąc, gdy przebywasz w alfa / theta nie odczuwasz niedogodności.

Jeśli siedzisz w fotelu:
¤ oprzyj stopy na podłodze
¤ ręce połóż na oparciu fotela lub na kolanach
¤ wyprostuj kręgosłup

Jeśli leżysz w łóżku:
¤ połóż się w wygodnej pozycji
¤ połóż ręce na udach
¤ nie krzyżuj nóg
¤ nie podkładaj pod głowę wysokiej poduszki (o ile w ogóle ją używasz)

Jeśli siedzisz w pozycji "lotosu":
¤ skrzyżuj nogi, połóż ręce na kolanach
¤ wyprostuj kręgosłup, ażeby głowa spoczywała jak najwyżej

Zamknij oczy. Wykonaj kilka głębszych oddechów. Postaraj się nie wykonywać żadnych ruchów - no może poza procesem oddychaniem. ;) Teraz jednak skup całą uwagę na swojej lewej stopie. Postaraj się ją rozluźnić za pomocą woli. To samo uczyń z łydką, kolanem i udem lewej nogi. Powtórz to z prawą nogą. Rozluźnij miednicę, potem brzuch, klatkę piersiową. Następnie rozluźnij dłoń, przedramię, ramię lewej; kolejno prawej ręki, szyję i na końcu całą głowę oraz twarz.

Teraz możesz wykonać dowolne ćwiczenie medytacyjne lub wizualizacyjne.

>|3| Medytacja świadomości oddechu

Jest to już kolejna metoda wprowadzania się w alfa (lub theta, jeśli się uda). Wybierz sam, którą będziesz praktykował. Radziłbym skupić się tylko na jednej, chociaż w niektórych sytuacjach lepiej jest użyć jednej, a w innych drugiej.

Usiądź lub połóż się. Odpręż się. Wykonaj ćwiczenie z rozluźnianiem. Na moment nie myśl o niczym. Teraz oddychaj powoli i głęboko. Skup całą swoją uwagę na oddychaniu. Nie myśl o niczym innym. Czuj jak powietrze wchodzi przez nozdrza do twoich płuc, skup się na tym, jak klatka piersiowa przy wdechu podnosi się, a jak opada w czasie wydechu. Ta prosta czynność skutecznie zajmie twoją uwagę. Gdy przyjdą do ciebie jakiekolwiek myśli - odsuń je.

Dobrym ćwiczeniem koncentracji jest liczenie oddechów.

Odpręż się. Oddychaj powoli, nie spiesz się. Skup się na liczeniu wydechów. Uważaj przy tym, aby o niczym innym nie myśleć. Jeśli jakaś myśl dojdzie do twojej uwagi, przerwij liczenie i zacznij je od początku. Bądź cierpliwy, a osiągniesz dobre wyniki. Jeśliby udało ci się doliczyć do 15 to wspaniale. Próbuj dalej, a sam siebie zadziwisz.

>|4| Rozpraszanie uwagi

Z pewnością pewne czynniki, takie jak hałasy z zewnątrz, niepożądane myśli dają ci się we znaki, utrudniając proces medytacji. Nie załamuj się jednak. Z czasem dźwięki będą przeszkadzały ci coraz mniej, a myśli będą nachodzić rzadziej. Kluczem do tego jest pewna umiejętność. Imię jej brzmi: koncentracja. Im bardziej będziesz potrafił się skoncentrować na wykonywanej czynności, czy to wizualizacji, czy ćwiczeniu oddychania, osiągniesz lepsze rezultaty. Mam dla ciebie takie jedno ćwiczenie, do wykonywania za dnia. Mianowicie gdy będziesz miał chwilę wolną, usiądź sobie wygodnie, rozluźnij się. Wybierz sobie jakiś punkt na ścianie (najlepiej z odległości nie mniejszej niż 1,5 metra) i wpatruj się weń. Nie wysilaj się, nie koncentruj się. Po prostu wpatruj się i nie myśl o niczym innym. Oddychaj głęboko. Staraj się utrzymać umysł w stanie czystym, pozbawionym myśli. Wtedy twój mózg przejdzie do stanu alfa. Rób to tak długo, jak ci się spodoba, nawet godzinami, jeśli nie masz niczego do roboty. Lepiej jednak systematycznie kilka razy dziennie to powtarzać, a twoja umiejętność koncentracji się poprawi.
Nazcain
Pisząc ten kurs opierałem się na lekturze literatury J. Silvy, P. Miele, W.W. Hewitta oraz na własnych doświadczeniach.>

>|1| Tarcza psychiczna
W świecie parapsychicznym przyciągają się podobieństwa. Znaczy to, że pozytywne energie przyciągają inne pozytywne energie, a negatywne przyciągają inne negatywne. Jeżeli umysł sam w sobie wytwarza energię o negatywnym nastawieniu, w ten sposób przyciąga do siebie inne złoz zewnątrz. Za pomocą wizualizacji zaprogramujesz swój umysł tak, żeby mógł od razu niszczyć (a może raczej niwelować, energii nie można zniszczyć) niekorzystną energię, gdy tylko zaczniesz ją wytwarzać. No chyba, że przedkładasz zło nad dobro... >:[
A oto metoda:
Przejdź w alfa. Wizualizuj obraz swojego ciała. Utwórz jasne, bardzo silne światło o pozwól, by całkowicie cię spowiło. Wyobraź sobie, że otrzymujesz nową skórę (na miejsce starej), zrobioną z tegoż światła. Jest mocna, wytrzymała i chroni cię przed złą energią. Powiedz do siebie: Moja nowa skóra nie pozwoli, by jakiekolwiek negatywne energie miały dostęp do mojego umysłu. Od tej chwili ochronna tarcza będzie ze mną zawsze; od tej chwili będę wyczulony na wszelkie negatywne myśli, będę je likwidować.
Następnego dnia wejdź ponownie w alfa. Przywołaj do mentalnej świadomości (wizualizuj) swoje ciało osłonięte tarczą. Kiedy je zobaczysz, powiedz: Tego właśnie chcę. Dziękuję!. Powtarzaj to ćwiczenie (to drugie) co tydzień.
Wyćwicz w sobie nawyk mówienia "Nie" gdy tylko kreujesz jakąś negatywną myśl. Od razu zmuś się do myślenia pozytywnego.

>|2| Medytacja dynamiczna

Jeśli to czytasz, zapewne nauczyłeś się przebywać w alfa. Są różne sposoby wchodzenia weń, które polegają głównie na koncentracji. Możesz koncentrować się na procesie oddychania, liczeniu wspak lub na powtarzaniu obranych wcześniej dźwięków, takich jak "omm" czy "Amen". Na tym polega bierna medytacja.
Osiągnięcie stanu medytacji nie powinno jednakże być celem samym w sobie. Jest to oczywiście piękne i relaksujące doznanie, które ma pozytywny wpływ na nasze ciało, lecz to jednak bardzo ubogie doświadczenie w porównaniu z dalszymi możliwościami. Istnieje, bowiem medytacja dynamiczna, której poświecę kilka dalszych lekcji. Czymże ona jest, zapytacie? Pozwólcie, aby odpowiedzią było kolejne ćwiczenie.
Nie wchodź jeszcze w alfa. Pomyśl o czymś przyjemnym, o jakiejś dobrej dla ciebie sytuacji, która zdarzyła się wczoraj lub dziś. Przypomnij ją sobie, a następnie wprowadź się na poziom alfa. Jakie były okoliczności tej sytuacji, jakie obrazy, dźwięki, wrażenia były z nią związane? Zdziwisz się, gdy zauważysz różnicę pomiędzy odczuciami w stanie beta i w stanie alfa.
Moc umysłu można wykorzystać w praktyce.
Pomyśl o jakimś przedmiocie, którego odnalezienie wymaga nieco wysiłku, np. kluczyki od samochodu, kalkulator czy najnowsza płyta CD-Action z demami. Czy płyta jest w napędzie, czy może pożyczyłeś ją koledze, a może znajduje się w stojaku na płyty? Jeśli nie jesteś pewien, wejdź w alfa i cofnij się w myślach do chwili, gdy miałeś ją ostatni raz w rękach. Następnie posuwaj się powoli w czasie. Jeśli płyta jest tam, gdzie ją zostawiłeś, na pewno ją odnajdziesz.
Jest wiele innych, mniej lub bardziej poważnych problemów, które możesz rozwiązać za pomocą medytacji.
Teraz przyszedł czas na wykonanie gigantycznego skoku. Powiążemy ze sobą dwa zdarzenia - prawdziwe zdarzenie i zdarzenie pożądane, ale jedynie wyobrażone. Następnie przekonamy się, co stanie się ze zdarzeniem wyobrażonym. Jeżeli zastosujemy kilka prostych zasad, zdarzenie wymyślone stanie się zdarzeniem rzeczywistym.

Prawo pierwsze:
Trzeba pragnąć, aby zdarzenie wyobrażone stało się faktem. Życzenie takiego typu: "Chciałbym, aby pierwsza osoba, którą napotkam na ulicy, wycierała sobie nos" jest takie trywialne i bezużyteczne, że nasz umysł po prostu go nie przyjmie. O wiele większą szansę na realizację mają życzenia typu: "Dzisiaj w szkole dostanę dobrą ocenę", "Zostanę wyróżniony i doceniony przez nauczyciela" lub "Czynność, której bardzo nie lubię, tym razem sprawi mi dużo satysfakcji". Cele tego typu będą w stanie wywołać u nas wystarczającą motywację.

Prawo drugie:
Należy wierzyć, że dane zdarzenie może mieć miejsce. Jeżeli wiemy, że na sprawdzianie z historii nie napisaliśmy prawie nic, trudno będzie wzbudzić w sobie przekonanie, że dostaniemy pozytywną ocenę. :) Jeżeli nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że zdarzenie, którego pragniemy, może rzeczywiście dojść do skutku, umysł będzie pracował przeciwko nam.

Prawo trzecie:
Należy oczekiwać, że dane zdarzenie nastąpi. Jest to subtelna zasada. Dwie pierwsze są proste i pasywne. Trzecia zaś wymaga działania i dynamiki. Można pragnąć czegoś i wierzyć, że jest to możliwe, a mimo to nie oczekiwać, że takie zdarzenie nastąpi.

Prawo czwarte:
Nie możesz stworzyć problemu. Nie dlatego, że ci nie wolno, po prostu jest to niemożliwe. "Czyż nie byłoby wspaniale, gdyby szef zrobił z siebie takiego idiotę, że wyleją go z pracy, a ja przejmę jego stanowisko?" Gdy jesteś w stanie dynamicznej medytacji alfa, masz bezpośredni kontakt w Wyższą Inteligencją, a z punktu widzenia tejże zaszkodzenie szefowi nie byłoby dobrym pomysłem. Czy uwierzyłbyś mi, gdybym powiedział ci, że w stanach alfa, theta i delta nie można czynić czynić zła?
//Medytacja to nie magyia - już pędzę z, jakże błyskotliwą, odpowiedzią w stronę SteelRata, który zapewne spróbuje polemizować ;> - dop. Nazcain//
Tak, na poziomie alfa nie można czynić krzywdy. Jeśli nie wierzyć, możesz spróbować. Wprowadź się w alfa i spróbuj wywołać u kogoś ból głowy - a pomocą wizualizacji wyobraź sobie daną osobę. Jestem pewien, że ci się nie uda. Albo ból pojawi się u ciebie, albo automatycznie umysł wróci do stany beta!

>|3| Jak używać medytacji dynamicznej
Wybierz prawdziwy, nierozwiązany jeszcze problem który masz przed sobą. Załóżmy, że np. jesteś zagrożony z chemii. Zbliża się koniec semestru, a ty chcesz nie mieć żadnych ocen niedostatecznych. To jest problemem, ponieważ nie za bardzo przykładasz się do nauki, ponadto twoi rodzice niepokoją się. Jak tak dalej pójdzie, to możesz nie ukończyć klasy.

KROK PIERWSZY
Wejdź w alfa. Na ekranie wyobraźni dokładnie odtwórz ostatnie ostatnie wydarzenie, które wiąże się z problemem, np. "znowu dostałeś 1 z chemii". :) Przeżyj je przez chwilę powtórnie.

KROK DRUGI
Łagodnie przesuń teraz całą twoją scenę na prawo i wprowadź na ekran inną scenę, tę, którą chcesz, aby nastąpiła jutro. W scenie tej nauczyciel oddaje sprawdzian, dostajesz 5. Potem jeszcze otrzymujesz drugą piątkę za aktywność. Twoje dalsze oceny nie schodzą poniżej czwórki. Tym sposobem dostajesz 4 na semestr. Jesteś w doskonałym nastroju. Oczywiście, to nie zastąpi normalnej nauki. Nie ucząc się, działasz wbrew umysłowi.

KROK TRZECI
Łagodnie przesuń całą scenę na prawo od twojego ekranu i z lewej strony wprowadź ciąg innych scen. Tym razem wyobraź sobie, że jesteś w doskonałym nastroju, żartujesz z kolegami, twoi rodzice są zadowoleni. Wyjeżdżasz na ferie ze świetnym samopoczuciem.

Teraz, przy odliczaniu od 1 do 5, będziesz całkowicie rozluźniony i poczujesz się znacznie lepiej niż poprzednio... Możesz być pewny, że wprowadziłeś w ruch siły, które będą działać na rzecz spowodowania upragnionego zdarzenia. Nie daję ci pewności, że zawsze spełnią się pożądane zdarzenia. To zalezy od zaangażowania i treningu. Nie mniej jednak, jeśli będziesz ćwiczył, upragnione sytuację będą coraz częściej się realizowały. Ćwicząc nad problemem, najlepiej jest rozpoczynać medytację od ponownego przeżycia w wyobraźni twojego dotychczasowego największego sukcesu.
Nazcain

>|1| Idealna pamięć

Czy ktokolwiek z nas nie chciałby mieć pamięci lepszej niż ma obecnie? Wątpliwe, czy znalazłaby się osoba, która odpowiedziałaby negatywnie. Prawdopodobnie twoja pamięć polepszyła się nieco od momentu rozpoczęcia kursu samokontroli umysłu. Poprawa umiejętności wizualizacji oraz cofanie się mentalnie w czasie automatycznie niosą ze sobą poprawę pamięci.
zapewne nie zdajemy sobie sprawy z tego, że umysł tak naprawdę nigdy niczego nie zapomina. Im ważniejsze jest jakieś zdarzenie, tym łatwiej je sobie przypominamy. To podświadomość "osądza", czy warto dane zdarzenie, fakt sobie przypomnieć. Jeśli tak jest, wysyła informacje do świadomości.
Idąc do szkoły, jesteś narażony na "atak" tysięcy informacji. Owe wrażenia - obrazy, dźwięki, zapachy, odczucie temperatury - świadomość pozostawia poza centrum naszego zainteresowania. I (z jednej strony) dobrze, bo wyobraź sobie, co by było, gdybyś uświadamiał sobie wszystkie wrażenia! Szok totalny! Jak mawiał Cypher z 'Matrixa': "Ignorancja jest łaską"... :)

>|1| Technika trzech palców

W nauczaniu Silvy istnieje metoda polegająca na szybkim osiągnięciu stanu alfa za pomocą nabytego odruchu. To technika trzech palców. Jej działanie jest proste: osoba złącza opuszki palców wskazującego, środkowego (tzw. faq ;) i serdecznego lewej lub prawej ręki, następnie czynność ta zostaje rozpoznana jako odruch warunkowy; mózg zaczyna wysyłać fale alfa, co jest równoznaczne z osiągnięciem pożądanego poziomu.
Jak wyrobić w sobie taki odruch? To zadanie nie należy do czynności skomplikowanych. ;)
Wprowadź się w alfa. W myślach lub na głos powiedz do siebie podaną sugestię: "W momencie, gdy złączę palce w ten sposób (i tutaj łączymy palce w opisany wcześniej sposób), natychmiast osiągnę poziom umysłu potrzebny do osiągnięcia celu, który jest dla mnie ważny". Należy zdanie to powtarzać codziennie, nie mniej niż przez tydzień, używając tych samych słów. Zapamiętaj to zdanie choćby teraz, aby w alfa nie tracić czasu i nerwów na przypomnienie go.
Jeśli będziesz miał kiedyś problem z przypomnieniem sobie jakiegoś terminu czy imienia, nie denerwuj się. Najważniejsze to, żeby zdać sobie sprawę z tego, że umysł nigdy niczego nie zapomina i zawsze wszystko możesz sobie przypomnieć. teraz użyj techniki 3 palców.

>|1| Szybka nauka

W chwili, gdy już opanowałeś wspomnianą technikę, otwierają się przed tobą nowe możliwości. Jeżeli jesteś uczniem lub studentem, co jest bardzo prawdopodobne (czytasz AM ;) , zapewne część swoich sił poświęcasz nauce. Czy chciałbyś, aby ten wysiłek był zauważalnie mniejszy?
Jesteś już gotowy do przyswajania materiału w nowy sposób, dzięki któremu odtwarzanie materiału stanie się łatwiejsze. Co ciekawe, nowy spósob przyswajania materiału nie tylko przyspiesza przyswajanie materiału, ale także pogłębia jego zrozumienie. Wystarczy tylko przed przeczytaniem danego tekstu udać się na (znajomy już :) poziom alfa (za pomocą techniki 3 palców) i powiedzieć w myślach: "Za chwilę otworzę oczy i zacznę czytać (tu tytuł). Będę doskonale rozumiał to co czytam i przypomnę sobie dowolny fragment, kiedy tylko tego zapragnę". Następnie otwórz oczy i zacznij czytać. Kiedy skończysz, ponownie zamknij oczy, użyj techniki trzech palców i powiedz: "Właśnie przeczytałem (tytuł). Doskonale rozumiem ten materiał i przypomnę go sobie, kiedy będę miał taką chęć".

Istnieje jeszcze druga możliwość. Musisz posiadać jakiś magnetofon lub, co lepsze, mikrofon. Jeśli materiał jest naprawdę długi i trudny do zrozumienia, przeczytaj go najpierw na poziomie beta, nagrywając go na kasetę lub kompa. Jeśli masz Windows (w co nie wątpię), na pewno posiadasz oprogramowanie do nagrywania głosu. wystarczy zwykły Rejestrator dźwięku (Start/ Akcesoria/ Rozrywka/ Rejestrator dźwięku - ja mam WinXP, na poprzednich oknach wybierz podobnie). Jeśli już nagrałe(a)ś tekst, przygotuj magnetofon / komputer do odsłuchiwania. Kompjut jest o tyle lepszy, że oferuje lepszą jakość dźwięku (jak masz dobry mikrofon), ponadto jest prostszy w obsłudze. Jeśli nagrał(a)eś materiał np. do pliku nauka.wav, otwórz go z Media Playera lub Winampa. Przewiń na początek. Teraz wprowadź się w alfa, trzymając palcu odpowiedzialnym za 'play' (w Winampie jest to X). Gdy bedziesz gotowy, naciśnij go. Koncentruj się na własnym głosie. To wszystko. Dobre efekty daje powtarzanie odsłuchiwania np. co 3 godz. Aha, mam dla was bonus-poradę. B. dobre efekty osiagniecie korzystając (jednocześnie z odsłuchiwaniem tekstu) z Brain Wave Generatora - preset learning 1 i 2. Można go zassać z naszej WWW. Tylko mi dobre oceny ze szkoły przynieście! ;)
Nazcain

Czytany 1406 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 19 lipiec 2018 17:42
Więcej w tej kategorii: « Biel

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.