;
środa, 24 czerwiec 2009 00:00

Seans spirytystyczny

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Do przeprowadzenia seansu potrzebne są, co najmniej dwie osoby (zalecamy jednak od trzech do pięciu). Osoby te nie mogą wcześniej zażywać żadnych środków odurzających. Najlepiej by wśród osób wywołujących była, choć jedna osoba mająca odpowiednie doświadczenie w kontaktach z duchami, by w przypadku jakiś nieprzewidzianych zdarzeń umiała odpowiednio zareagować.

 

Pomieszczenie, w którym odbędzie się seans powinno być pozbawione przedmiotów o treści religijnej i okultystycznej (krzyże, pentagramy, talizmany, itp.), ponieważ może to przeszkadzać w kontakcie z duchami. Jeśli seans przeprowadzamy w domu, to najlepiej by i następne seanse były wykonywane w tym samym pomieszczeniu (pokoju, strychu, itd.). Generalnie pora dnia nie gra większego znaczenia, jednak lepiej jest przeprowadzać seans w nocy (głównie chodzi o nastawienie psychiczne, ciszę, itd.). Do porozumiewania się z duchami najlepiej posiadać tzw. zestaw "Ouija" (jest to specjalny zestaw przyborów w skład, którego wchodzi odpowiednia plansza i ruchomy wskaźnik). Oczywiście wiemy, że zestawu tego nie kupicie w pierwszym lepszym sklepie. W praktyce używamy okrągłego drewnianego stołu (najlepiej czarnego o politurowanym blacie) w okół, którego namalowane są litery alfabetu i cyfry. Na środku stawia się odwrócony kieliszek, (jeśli jest wiele osób, może być np. talerz), który pełni rolę wskaźnika i "ręki ducha". Uczestnicy seansu siedzą dookoła stołu kładąc delikatnie palce wskazujące na kieliszku, który wkrótce zacznie się poruszać wolą ducha przekazując odpowiedzi na pytania zgromadzonych. Na koniec warto dodać, że seans przeprowadzamy przy zapalonych świecach (ich ilość nie jest istotna).

Wywoływanie - inicjacja

Po odpowiednim przygotowaniu siebie i zestawu kładziemy palce na kieliszku i zachęcamy duchy (lub jakiegoś konkretnego ducha) do kontaktu wypowiadając jedną z wielu reguł np. "My, zebrani tutaj przywołujemy do rozmowy ducha (tu podajemy jego imię i nazwisko). Duchu, jeżeli jesteś z nami daj nam jakiś znak lub porusz kieliszkiem i wskaż na (TAK)". Regułę tę powtarzamy wielokrotnie do momentu, gdy kieliszek zacznie się poruszać. W momencie, gdy to nastąpi prawdopodobnie duch jest już z nami (zaznaczamy "prawdopodobnie", ponieważ często ruch kieliszka może być spowodowany zdolnościami psychokinetycznymi którejś z osób uczestniczących w seansie). Główną cechą charakterystyczną nadejścia ducha jest wyczuwalny spadek temperatury w pomieszczeniu. Jest jeszcze wiele innych cech, ale są one zauważalne przez uczestników dopiero po wielu seansach. Dlatego aby mieć pewność, że rozmawiamy z duchem, a nie z np. nadświadomością potrzeba dużo praktyki i ogólnego poznania oraz wyczucia.

Nawiązanie kontaktu - pierwsze uwagi

Jedną z najważniejszych rzeczy podczas rozmowy z duchami jest fakt, że większość z nich potrafi czytać w naszych myślach. Tak, więc w ramach sprawdzenia ducha (należy go sprawdzić) zadajemy mu pytania, na które mogłaby odpowiedzieć tylko jedna osoba z grona (osoba ta odsuwa się na bok i chwilowo nie uczestniczy w seansie), po czym duch odpowiada jej. Jeżeli odpowiedzi będą zgodne, to oczywiście będzie znaczyło, że mamy bardzo duże prawdopodobieństwo rozmowy z duchem, a nie z "czymś innym", (o czym wspomnieliśmy w pkt. 2.). Następną ważną sprawą jest to, że duchy często lubią kłamać i nie można się sugerować wszystkimi odpowiedziami (to dotyczy przede wszystkim pierwszych kontaktów, gdy przychodzą duchy podające się za innych). Opanowanie sztuki wyłapywania kłamstw przyjdzie po wielu kontaktach, gdy poznamy już specyficzne zachowania duchów, czyli min. jego stan energetyczny, miejsce, w którym przebywa podczas kontaktu (np. fotel, wersalka, drzwi itp.), szybkość i specyfika poruszania kieliszkiem itp. Kolejną sprawą jest to, że nie zawsze dany duch ma ochotę z nami rozmawiać, czy w ogóle przyjść na wezwanie. Więc jeśli przez dłuższy czas nie udaje nam się przywołać danego ducha, musimy zaprzestać go wywoływać. Wtedy należy spróbować wywołać innego. Podobnie jest w przypadku, gdy duch przyszedł, ale zaznaczył nam, że nie ma ochoty rozmawiać. Wtedy powinniśmy go odwołać. Na koniec ważna uwaga. Jeśli macie problem z tym, jakiego ducha najlepiej przywołać na początek, to proponujemy by był to ktoś (nieżyjący oczywiście) z bliskiej rodziny czy dawnych przyjaciół.

Rozmowy - rozpoznanie

Jak wcześniej wspomnieliśmy często zdarza się, że przychodzi jakiś duch, który nie jest tym za kogo się podaje. Co gorsza może on mieć niezbyt dobre intencje wobec niektórych lub wszystkich osób uczestniczących w seansie. Dlatego też zanim zaczniemy z nim rozmawiać musimy mu zadać kilka podstawowych pytań analizując dokładnie jego zachowanie (pkt. 3.). Po pierwsze pytamy skąd do nas przyszedł (niebo, piekło, itp.). Po drugie, czy chce komuś wyrządzić krzywdę, i czy chce z nami rozmawiać. Następnie upewniamy się czy jest tym duchem, którego chcieliśmy wywołać (zadając mu jakieś osobiste pytania związane z jego życiem "za życia"). Po tych czynnościach przechodzimy do rozmowy właściwej, związanej z celem jego wywołania. Podczas rozmowy należy pamiętać by nie przemęczać ducha. Jeśli duch nie chce odpowiedzieć na jakieś pytanie nie powinniśmy go zmuszać do odpowiedzi. Należy też wiedzieć, że nie na wszystkie pytania duchy mogą odpowiedzieć czy znać odpowiedź. Ich wiedza może być czasem ograniczona.

Odwołanie

Po każdym udanym (jak i nieudanym) seansie ducha należy odwołać. Podobnie do wywołania istnieje kilka sposobów odwoływania. Najprostszym jest podziękowanie mu za kontakt i odesłanie go tam skąd przyszedł. Można to zrobić w następujący sposób. Mówimy np.: "Duchu (imię i nazwisko) dziękujemy Ci za kontakt, przepraszamy za naruszenie Twojego spokoju, odejdź tam skąd przyszedłeś i przed odejściem przesuń kieliszek na (Kończę)". W momencie, gdy duch to uczyni i kieliszek przestanie się ruszać odkładamy palce i tymże sposobem jakby zamykamy za nim drzwi.

Czytany 14562 razy Ostatnio zmieniany środa, 24 czerwiec 2009 00:00
BWT

1 komentarz

  • Link do komentarza anionim wtorek, 01 listopad 2016 12:41 napisane przez anionim

    a co jesli nie bedzie chciał odejść?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.