;
piątek, 02 październik 2009 00:00

Magia Dzieci Słońca

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Dzieje państwa Inków nazywających samych siebie "Dziećmi Słońca", budujących piramidy i świątynie giną w mroku dziejów. Swoistym centrum cywilizacji były okolice jeziora Tititaca na pograniczu Peru i Boliwii leżące na wysokości około 4 tys. metrów. Wśród zamieszkujących te tereny Indian wciąż żywe są dawne tradycje, wierzenia i magiczne umiejętności inkaskich szamanów.

 

Co roku indiańscy czarownicy spotykają sie w jednej wybranej wiosce, w której przez trzy dni przeprowadzają obrzędy "przywracania równowagi". Ustalają przebieg osi świata i ze słupów naznaczonych uderzeniem pioruna budują świątynię. Czarownicy sa przeważnie ludźmi "ułomnymi", wyróżniającymi się pośród innych. Jest to podobno znak zesłany od inkaskich bogów, poniewaz tylko ludzie przez nich naznaczeni mogą opanować szamańskie rytuały.

Indiańscy curanderos (curanderos: mag, szaman, uzdrowiciel) są przekonani, że rzeczą najważniejszą jest zachowanie równowagi i harmonii. Są przekonani o tym, że choroba jest wynikiem dominacji sił zła, rzuconego uroku czy przekleństwa. Istotna rola w uzdrawianiu ma magia chociaż leczenie roślinami również jest wysoce skuteczne. W obrzędach stosuje się wiele magicznych przedmiotów i rytuałów ofiarnych.

Magiczne, czarodziejskie znaczenie mają pióra flamingów i kondorów (kondory uważa się za wysłanników Słońca), płód lamy czy krwawa ofiara z kurczęcia (co przypomina podobne rytuały voo doo z Haiti). Znaczenie ma składanie darów na ołtarzu ofiarnym 'mesa' oraz puszczanie ofiarnego dymu będacego symbolem podróży w niewidzialny Wszechświat. Dym jest wypuszczany w siedem stron świata: na północ, zachód, południe, wschód oraz w górę, w dół i do swego wnętrza, czyli do środka Wszechświata. Wśród magicznych rytuałów do uzdrawiania, w niektórych chorobach stosuje sie "przeniesienie" choroby z człowieka na zwierzę ofiarne (np. na świnkę morską). Spośród roslin działających skutecznie w różnych schorzeniach stosuje się m.in. liście koki, lebiode andyjską, marihuanę oraz szereg ziół i roślin, których tajniki działania sa przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Ciekawym faktem jest zbieżność kultu Słońca w Peru i starożytnym Egipcie oraz dużo podobieństw w wytwarzaniu łodzi - trzcinowych nad jeziorem Tititaca i papirusowych w etiopii i Egipcie oraz gotowanie potraw w piecach z gorących kamieni. Uczeni wysuwają hipotezy że obie cywilizacje miały ze soba kontakt, co na to wskazuje umiejętność budowania piramid, czy indiański kult Viracochy - białego brodatego boga, który popłynął kiedyś za ocean. (Nie pamiętam już gdzie, ale czytałem opis mitu, jak dwaj bogowie-bracia pokłóciwszy się założyli swoje królestwa, jeden założył cywilizację Egiptu, drugi Cywilizację Inkaską).

Czytany 13464 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 23 czerwiec 2014 22:23

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.