;
piątek, 02 październik 2009 00:00

Miotła - wehikuł czarownic

Napisała
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Usuwanie śmierci, rzeczy niepotrzebnych i zużytych, które stały się nieużyteczne, to główne zadania miotły. Natomiast według kategorii rządzących myśleniem magicznym miotła jest jednym z utensyliów magicznych i służy rytualnemu oczyszczeniu, przywracaniu porządku utraconego na skutek zetknięcia się z sacrum.

 

Już praktyczny aspekt czynności zamiatania narzuca jej ukierunkowanie. Wykonuje się ją od centrum w stronę granicy, a więc na zewnątrz. Śmierć i bezład, jaki niosą miotły, znalazł się w orbis interior, trzeba je zaś ulokować w przestrzeni dla niej właściwej - w niebezpiecznej, niepewnej, pozbawionej ładu zewnętrzności, w orbis exterior. Miotłą wymiata się brud ku sferze śmierci.

Wyraźne powiązanie przedmiotu i jego funkcji z niebezpiecznymi kontaktami z zaświatami powoduje, że zarówno jego użycie, jak i samo wejście w posiadanie obwarowane musi być wieloma zakazami i nakazami. Aż do czasów nowożytnych przechowała się pamięć o głębokich związkach miotły z czynnościami magicznymi i ogromnym ryzykiem zetknięcia się z nieczystością śmierci.

Wg dawnych wierzeń nie powinno się nabywać miotły w maju - rzymski miesiąc śmierci, w kalendarzu celtyckim wyznaczał początek cyklu wegetacyjnego (z 30 kwietnia na 1 maja wypada przełomowa noc Walpurgi). Był to graniczny punkt cyklu rocznego. Nowa miotła pojawiająca się w sytuacji inicjalnej, dyblując właściwości początkowe i magiczne przypisane do tego czasu, może stać się bardzo niebezpiecznym narzędziem. W chwili otwartego kontaktu z zaświatami może dojść, między innymi przez realizacje funkcji miotły, do niekontrolowanego wypływania energii, przedmiotów, istot. We współczesnych angielskich powiedzeniach odnaleźć można takie właśnie dawne przekonania: "kup miotłę w maju i wymieciesz przyjaciół", "jeżeli zamieciesz dom w maju, wymieciesz z niego głowę domu". Stanowią one wariant bardzo zasadniczego w konsekwencji wierzenia: "kto kupują miotłę w maju, temu krewni umierają". W wierzeniach jednego z ludów Indonezji związek ze śmiercią a rytualnym oczyszczeniem był jeszcze wyraźniejszy: miotły robiono z liści tajemniczej rośliny i skrapiano odwarem z ryżu i krwi. Następnie używano ich do zamiatania domu, wymiecione śmieci umieszczano w miniaturowym domku z bambusa. Później puszczano go wraz z miotłą biegiem rzeki. Wierzono, że zabierze on ze sobą pecha i wyniesie aż za morze.

Miotła z palmowych liści jest atrybutem złowrogiego afrykańskiego bóstwa ospy - w czasie epidemii tylko nią można zamiatać izbę chorego (ciekawych kieruje do książki Piłaszewski "W cieniu krzyża i półksiężyca"). Na Śląsku w Wielkim Tygodniu na zakończenie postu odbywa się "palenie żuru" (jednym z rekwizytów są wtedy płonące stare miotły), przedmioty należące do strefy śmierci, jaką była zimowa drętwota i okres postu, niszczy się, aby rozpocząć nowy cykl wegetacyjny.

Wierzenia, które psychoanalitycy sprowadziliby do skojarzenia kija od szczotki z symbolem fallicznym (w czym psychoanaliza widzi sens lotu czarownic), także znajduje wytłumaczenie magiczne w związkach ze śmiercią. Świat pozagrobowy jest obszarem bez chorób, starzenia się i umierania jest w kulturach magicznych źródłem mocy uzdrowicielskich i rozrodczych. Według potocznego powiedzenia, gdy młoda dziewczyna nadepnie przypadkiem na kij od szczotki, wcześniej może być matką lub żoną. Kierując się dobrym skojarzeniem, śląski zwyczaj nakazywał, by w czasie zapustnej zabawy "stare mężatki na miotle ciągnęły młodą do karczmy" ("Kultura ludowa śląskiej ludności rodzimej" - Simonides, Kowalski).

Wprowadzenie porządku, a więc również i posługiwanie się miotłą, jest zakazane we wszystkich sytuacjach, w których oznaczałoby to nieuprawnioną zmianę charakteru czasoprzestrzeni. Prowadziłoby to do mieszania porządków świata człowieka z nieludzkimi zaświatami i powodowało zabronione przekształcenie Natury w Kulturę. To zaś jest niedopuszczalne w sytuacjach otwartego kontaktu z krainą zagrobową i w obecności sacrum. Zakazane jest zamiatanie po zachodzie słońca i nocą tzn. w czasie który uważa się za niebezpieczny i obcy. Według interpretacji ludowej można wymieść szczęście albo zranić błąkającą się duszę. Trzeba unikać co oczywiste, zamiatania w święta, kiedy w wyodrębnionej czasoprzestrzeni re-aktualizuje się czas mitycznych zdarzeń. Podobnie rzecz się przedstawia w przypadku śmierci - zabiegi porządkowe jak i wszelkie czynności higieniczne są przeprowadzane w szczególny sposób. Chodzi więc o zaniechanie golenia się, czesania włosów (wierzenie zaczerpnięte z Wasilewski "Tabu a paradygmaty etymologii dla ciekawych"), ale także zakaz wymiatania śmieci. Z tych samych powodów nie wolno zamiatać podczas wykonywania czynności, których sens polega na wprowadzeniu do świata śmiertelników stanu amorficzności i rozpadu form. Dotyczy to sytuacji symbolicznych śmierci np. gdy kowal doprowadza rozgrzany metal do stanu płynności. wkłada się ciasto do pieca, szyje sieci rybackie.

Użycie miotły jest niebezpieczne również w sytuacjach, w których chodzi o inicjowanie nowych działań, gdy ich celem jest rozwój, wzrost czy płodność. Potrzeba zachowania harmonii czasu mitycznego początku wyklucza przekształcające zamiatanie przy pierwszej orce, siewie, podczas przygotowywania ziarna siewnego (w polskiej tradycji ludowej wykluczone było wtedy pranie, zmienianie bielizny, mycie się). Złamanie zakazu mogło spowodować straty w gospodarstwie, zatrzymanie rozwoju a nawet więcej - ubywanie wszelkich dóbr.

Zamiatanie, wprowadzając codzienny ład rozbija świąteczną communicatas, wspólnotę która tworzy się przy biesiadzie. Już starożytni pisali, że użycie miotły niszczy ład, jaki tworzy się przy stole. Rzymski historyk Pliniusz, notował iż "zamiatanie podłogi zaraz po wstaniu kogoś od uczty albo sprzątnięcie ze stołu zastawy (...), kiedy któryś z biesiadników jeszcze pije, uchodzi za wróżbę wielce niepomyślną i zapowiada rychłą śmierć, która dotknie jednego z biesiadników.". Te same przesłanki tkwią w wierzeniach rozpowszechnionych do dziś.

Omiatanie może spowodować rozmaite skutki, zawsze jednak one będą negatywne, polegające na ubywaniu dóbr czy energii, czyli szczęścia i powodzenia. Omiatanie nóg prowadzi też do chorób i "omiecenia" z pieniędzy. Najpopularniejszym mimo wszystko wierzeniem związanym z miotłą, które także odwołuje się do jej skojarzenia ze śmiercią i doświadczenia graniczności, jest przekonanie, że czarownice używają jej do latania. Na miotłach podróżowały różne postacie demoniczne. Osetnicy wierzyli, że na Nowy Rok na granicy ich kraju odbywa się bitwa między dobrem a złem. Biorą w niej też udział dusze ludzi żyjących. Do boju wyruszają na domowych sprzętach, głównie na miotłach (dla ciekawych Moszyński "Kultura duchowa" cz.2). Podobne wierzenie znane są w wielu tradycjach: najpopularniejszą ich wersją, upowszechnioną w czasach polowań na czarownice, stanowi watek wypraw na sabat. W inkwizycyjnym podręczniku znanym wszystkim "Młot na czarownice", szczegółowo opisali je Kramer i Spranger. Po koniec XVIII w. w kwestii latania czarownic znalazła osobliwe prawne rozstrzygnięcie. Lord Mansfield stwierdził, iż nie zna żadnego prawa, które zabraniałoby latania. Paradoksalnie potwierdzone zostały same wyobrażenia o lotach czarownic. Współcześnie stwierdzono, że prawdziwość relacji polega na halucynacyjnych skutkach posługiwania się czarodziejskimi maściami.

Zastosowanie lecznicze miotły opierają się również na jej związkach z granicą i jej przekraczaniem, a więc zabiegami oczyszczającymi. Przed zarazą broniono się wyznaczając magiczną granicę w koło wioski. Miedzami prowadzono jadącą na miotle dziewczynę, która rzucała przekleństwa na cztery strony świata. Za nią postępował starzec i oborywał pola. Choremu na febrę zalecano, aby pojechał na miotle na rozstaje dróg, tam ją porzucił i nie odzywając się do nikogo wrócił do domu. Chore dziecko kapano w wodzie do której wrzucano omieciony piasek z mogiły.

Przedmiot, który służy do rzeczywistego wprowadzania porządku i wykonywania zabiegów oczyszczających, takie same funkcje spełnia w planie magicznym. Powiązany ze śmiercią, granicznością i mocami demonicznymi jednocześnie może być używany jako środek do budowy i ochrony przed złem. W Europie znane są wierzenie, że same postawienie miotły na progu domu skutecznie broni do niego dostępu. Lepiej gdy kładzie się ją w poprzek lub też gdy na krzyż ustawia się dwie miotły. Według praktyk ludowych w celu rozpoznania zmory, która jest odpowiedzialna za rzucenie uroku, należy w drzwiach postawić miotłę. Pierwsza kobieta, która ją przekroczy będzie osobą poszukiwaną. Miotła oczyszczając miejsce i wytyczając magiczną granicę jest ważnym rekwizytem przy zasiedlaniu nowego domu. Na Śląsku wierzono, że dla zapewnienia sobie szczęścia należy najpierw wnieść do mieszkania nową miotłę i bochenek chleba. Miotła brzozowa, rózgą a nawet sama gałąź brzozy ustawiona przed progiem broniła przed złymi duchami, według wierzeń słowiańskich rozpraszała również chmury i odpędzała burzę.

Czytany 11116 razy Ostatnio zmieniany piątek, 21 październik 2011 00:49

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.