;
środa, 17 czerwiec 2009 00:00

Runy a geomancja

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Aby jak najpełniej wykorzystać moce przyrody zawarte zarówno w znakach runicznych, jak i w otoczeniu, należy poszukać możliwie najbliżej swojego miejsca zamieszkania punktu energetycznego Ziemii. Takie punkty o różnej intensywności oddziaływania oplatają całą kule ziemską w nich właśnie najlepiej jest wykonywać ćwiczenia runiczne, intonować dźwięki związane z poszczególnymi runami i wizualizować poszczególne znaki. Oddziaływanie run w takich miejscach jest najsilniejsze. Badaniem energetycznych miejsc Ziemii zajmuje się geomancja.

 

Geomancja jest sztuką wyszukiwania zdrowych terenów pod zabudowę i wykorzystania pozytywnego oddziaływania przyrody. Przed wiekami człowiek, choć pozbawiony urządzeń technicznych potrafił w odpowiedni sposób posługiwać się subtelnymi energiami Ziemi i Kosmosu. Czcił miejsca szczególnej koncentracji tego rodzaju stymulujących sił, a wznoszone budowle dopasowywał do ich przebiegu. Ową wiedze zawdzięczał niezwykłej intuicji i wnikliwej obserwacji świata przyrody. Dziś, u progu XXI człowiek ponownie zwraca się ku naturze odkrywając jej tajemnice.

Geomancja posiadała odpowiedniki w różnych kręgach kulturowych. W Chinach stanowiła ona niespotykanie prężną gałąź wiedzy, którą nazwano Feng-Shui, czyli wiatr i woda. Wiatr bowiem według starożytnych Chińczyków stanowił najważniejszy czynnik rozpraszający i nadający ruch energii, która ożywia świat przyrody. Natomiast woda uważana była za element skupiający życiodajną energię. Ziemię traktowano jako żywy organizm, uważano, że na jej powierzchni, podobnie jak na ciele człowieka, istnieją kanały przepływu energii życia. Zadaniem geomanty, podobnie jak specjalisty z dziedziny akupunktury, było wyszukiwanie miejsc przepływu i koncentracji energii życia.

Ślady myślenia geomantycznego odnajdujemy m.in. w Indiach, Tybecie, Egipcie, na Madagaskarze, jak również w kulturze Indian obu Ameryk. Geomancja nie jest obca również Europejczykom. Już w latach 20-tych naszego wieku fotograf Alfred Watkins zauważył, że liczne obiekty kultu w Anglii położone są na linii prostej. Przy pomocy geodetów i kartografów porządzono mapy tego rodzaju połączeń na terenie całej Wielkiej Brytanii. Owe linie nazwano "ley lines". Termin ten przyjął się później do oznaczenia liniowego promieniowania łączącego miejsca koncentracji pozytywnej energii przyrody, zwane miejscami mocy. Do najsłynniejszych tego rodzaju miejsc w Brytanii należą m.in. krąg megalityczny w Stonehange oraz ruiny świątyni w Glastonbury. (W Polsce najbardziej znane jest wzgórze wawelskie, a dokładniej kaplica św. Gereona na Wawelu).

Czytany 1941 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 01 listopad 2011 14:22
Więcej w tej kategorii: « Runy a nauka Metody rozkładania run »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.